 |
|
byłabym szczęśliwa, gdybym żyła w dawnych czasach. obecne przynoszą same rozczarowania. / tonatyle
|
|
 |
|
uciekamy przed siebie, jednak najczęściej odnawiamy bóle z przeszłości. / tonatyle
|
|
 |
|
pogubiłam się w swoich myślach, pragnieniach i smutkach. błądzę co chwilę szukając wyjścia, jednak ciągle pozostaję w towarzystwie czterech ścian. / tonatyle
|
|
 |
|
chcę jedynie zaznać choć troszkę radości, chociaż troszkę szczęścia. / tonatyle
|
|
 |
|
czułam jak gubię się w tym labiryncie obojętności. czułam jak moja nienawiść do niego wzrasta z każdą godziną. każdego dnia odbierał mi cząstkę mnie, wyrywał moje serce, kawałek po kawałku. teraz zdałam sobie sprawę z tego, że moje cierpienie i łzy dawały mu ogromną satysfakcję. teraz wiem, że między miłością a nienawiścią jest bardzo cienka, niewidoczna nić, którą bardzo łatwo można przeciąć. ten który dawał szczęście, potrafi być jak morderca. / rap_jest_jeden
|
|
 |
|
coś nagle się zmieniło. poranki nie są już tym, co było dla mnie najtrudniejszą rzeczą. nauczyłam się wstawać z uśmiechem. tylko on potrafi przyspieszyć rytm bicia mojego serca, w momentach gdy unosi mnie do gwiazd a ja nie myślę o niczym innym, tylko o tym że to właśnie on jest twórcą mojego szczęścia, kreatorem uśmiechu i realizatorem marzeń. tylko on ma coś czego nie posiada nikt inny, dlatego nie wyobrażam sobie, żeby stracić kogoś kto nauczył mnie jak cieszyć się każdym dniem. /rap_jest_jeden
|
|
 |
|
moja przeszłość opiera się na samych cierpieniach, teraźniejszość na brakach, a przyszłość na niewiadomych. / tonatyle
|
|
 |
|
nie znoszę swojego życia. nic się nie spełnia, niczego nie otrzymuję od losu, czuję się niepotrzebna i samotna. wszyscy pojawiają się na 5 minut a potem znikają bez słowa. nie czuję się ani trochę szczęśliwa i nie jestem w stanie nic z tym zrobić. / tonatyle
|
|
 |
|
umarłam razem z nim. bo zabrał ze sobą moje serce, które dałam mu do wiecznego depozytu. a bez serca nie da sie żyć, czyż nie?
|
|
 |
|
a pózniej pamiętam tylko mroźny powiew wiatru, przemykające pod jasną osłoną księżyca drzewa, ich szum i pisk opon. a pózniej pamietam tylko ból, nie fizyczny. on był jak główka od pineski, chociaż bolało mnie całe ciało. wtedy zrozumiałam, ze moje serce jest większe niz ja sama. ze jego ból potrafi zagłuszyć wszystko. nawet połamane kości. ból straty, zabija tak samo, jak wypadek osobę stracona.
|
|
|
|