 |
Nie rywalizuj z nią. Nie dlatego, że jesteś gorsza, ale właśnie dlatego, że jesteś na tyle wyżej od niej, aby nigdy nie dać zniżyć się do jej poziomu./esperer
|
|
 |
Czasami mam chęć głośno krzyczeć, rzucić książką i powiedzieć co o Tobie myślę, powstrzymuje mnie jedynie fakt, że do książek mam wielki szacunek, nie mogę krzyczeć, bo mam słabe gardło i nerwy źle wpływają na zdrowie / x3nemezisx3
|
|
 |
A dziś nie chcę cofać czasu, chcę iść do przodu. Nie chcę myśleć o tym co było, ani gdybać co mogłoby być, chcę iść przed siebie, nie odwracać się do tyłu. Ale dziś muszę zaczekać, by rozpocząć nowe życie, i chyba właśnie dzisiaj te czekanie jest najtrudniejsze / x3nemezisx3
|
|
 |
Gdybym mogła cofnąć czas, czy cofnęłabym ? Pewnie nie. Mimo faktu, że mogłabym inaczej przejść przez życie, mogłabym odejść od pewnych ludzi, kiedy mogłam i miałam na to dużo sił. Mogłam nie wchodzić w krótkie związki i chore znajomości, ale wiesz pomimo tego właśnie NIGDY nie chcę cofać czasu. Mam nauczkę, zresztą nie tylko ja, kolejne doświadczenia na kartotece. Kolejny rozdział zakończony, ale na tym chyba polega życie, prawda ? Na upadkach i wyciągania z nich wniosków. Dlatego nigdy nie chciałabym cofać czasu. Wolę iść do przodu niż cofać się do tyłu i myśleć "co by było gdyby ...". Skończone, ważne jest to co dzisiaj, fakt, że popełniłam wielki błąd i już nic na to nie poradzę , następnym razem pomyślę nad tym w co się pakuję i pewnie odejdę / x3nemezisx3
|
|
 |
|
przepraszam, że często przeklinam, że często strzelam focha i nie jestem pierwszą lepszą którą możesz zaciągnąć do łóżka . przepraszam, że wciągnęłam cię w tą bezinteresowną znajomość i ciągnęłam ją do okaleczenia mojego serca . przepraszam, że mi tak cholernie zależy i przepraszam, że kocham .
|
|
 |
nie wiem co się stało, gdzie ten cały zapał do realizowania planów i pomagania innym. wszystko wygasło, puzzle znowu się rozsypały, łzy mimowolnie spływają po polikach, ale dlaczego ? nie wiem, dlatego, że nie daję sobie razy ? znowu ? upadam . i dzisiaj nie mam żadnego planu na podniesienie się, wybacz / x3nemezisx3
|
|
 |
W sumie to potrzebuję osoby, która teraz usiądzie obok i powie "Kurczę, Jessica nie płacz". Nie będzie się dopytywać co się stało, tylko spojrzy w oczy i będzie wiedzieć. Pomoże i nie będzie wyciągać mnie na dwór, na spacer czy piwo. Będzie mówiła ciągle, będzie zadawać pytania, ale nie będzie oczekiwać żadnej odpowiedzi. Weźmie moje psy i wyprowadzi. Zabierze mi telefon z rąk i krzyknie "kurwa, dziewczyno, idź się połóż" . I wystarczy tylko "chodź do mnie" i za 3 sekundy będzie pod moimi drzwiami z ulubioną czekoladą i słonecznikiem. I kurwa, potrzebuję towarzystwa. Twojego. Teraz . / x3nemezisx3
|
|
 |
Od pewnego czasu wszystko się wali. Upadam i nie mam sił by wstać. Pytasz się "dlaczego?" . Nie odpowiadam. Znowu. Odchodzę. Znowu. W głębi duszy mam nadzieję, że zaczniesz krzyczeć, dopytywać się "dlaczego?", a ewentualnie biec za mną, ale Ty nic nie robisz. Nawet nie patrzysz. I mam pretensje do Ciebie, a dobrze wiem, że to ja zawiniłam. Znowu. / x3nemezisx3
|
|
 |
|
Akceptuję związki na odległość, bo jeśli ludzie się kochają to wszystko inne wkoło się nie liczy. W związku najważniejsze jest uczucie, szczęście, zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. I choć jest ta odległość, nie ma możliwości codziennego widoku. Brakuję rozgrzanego ciała obok. To jednak zamyka się oczy i widzi się tę osobę koło swojego ciała. Widzi się jego mimikę twarzy i czuję się go. I właśnie taka miłość jest najsilniejsza. Bo choć z góry przekreślona to jednak jest i rozwija się, rośnie i sprawia, że wszystko jest możliwe. A, gdy wygra się tę walkę z odległością, zwycięży się już dosłownie, bez żadnych metafor, wszystko
|
|
 |
|
Popełniasz błędy. Jestes wtedy tak zla na siebie bo przecież moglas wybrać inaczej. Moglas byc szczęśliwa, ale zrezygnowałas z tego. Z czasem to gromadzi się w tobie i już nie wytrzymujesz. Sięgasz po wódkę i próbujesz się odstresowac, ale w tym alkoholowym stanie uczucia budzą się jeszcze bardziej. Wiesz co powinnas zrobić i robisz to. Dzwonisz by Ci pomogl. By zabrał cię z tego miejsca. Podaje pomocą dłoń. Jest ci wstyd za taki stan w jakim cię znalazl. Przecież to wszystko mogło się nie wydarzyć. Przecież mogło byc inaczej. Przecież... Nadal go kochasz... Ale musialaś doprowadzic się do takiego stanu, żeby to zrozumieć. I chciałabys mu powiedziec, ale nawet pijana nie masz odwagi się do tego przyznać. Ciągle zbyt dumna by to przyznać. / gieenka
|
|
|
|