 |
|
choć wiem że mnie to zabija, kocham cię. Ja typowa romantyczka zawsze chciałam umrzeć z miłości / i.need.you
|
|
 |
|
próbuję sobie uświadomić że lepiej mi będzie bez ciebie / i.need.you
|
|
 |
|
Trzymasz Jego rękę, On zaciska swoje palce wokół Twojej. Któreś z Was traci równowagę, przewracacie się, śmiech, który w sekundę przemienia się w krzyk. Pretensje. Procenty we krwi. Nie możesz się podnieść, dudni Ci w głowie, całuje Cię. Zapewnienia o miłości. Wkurwienie. Dotykasz każdego fragmentu Jego ciała, pali w opuszki palców. Komentuje kolor Twoich paznokci i bełkotem zapewnia, że Cię kocha. Chcesz odpocząć, a On wciąż trzyma Cię za ramiona. Wchodzicie do zimnej wody i całujecie się znów. I nic się nie liczy, i przez gardło przepływa kolejny alkohol, i jesteście coraz bardziej dla siebie ważni, i tak naprawdę to spierdalacie sobie życie.
|
|
 |
|
Jak osoby, które się kochają mogą się rozstać. Jak miłość może przerodzić się w nienawiść. Jak można zapomnieć o tych wszystkich wspólnych planach, wspomnieniach, cudownie spędzonych chwilach, wspólnych rozmów czy zdjęć. Przecież tak bardzo się kochaliście, potrzebowaliście się, a teraz? Teraz mówisz że jest dla ciebie nikim? Dziecinada. / j.
|
|
 |
|
Jedną z ostatnich rzeczy, którą potrafi pojąć mój mózg, a serce, najprościej ujmując - zaakceptować, jest samotność. Teraz? Dzieli nas te kilkadziesiąt kilometrów, dzielą nas priorytety, cele, multum cech charakteru. Nie przebywamy ze sobą na co dzień, lecz kiedy już jest obok, wszystko jest po prostu inne. Nie do końca prostsze, bo niejedna hiena rzuca nam pod nogi kolejne przeszkody, lecz zwyczajnie normalniejsze. To jest moja rzeczywistość, bezpieczeństwo w Jego ramionach i największa błogość w postaci tych pełnych warg. I nie mam Go na wyciągnięcie ręki, lecz mam na wyciągnięcie serca.
|
|
 |
|
koniecznie musisz to zobaczyć, o tam - widzisz? tak wyobrażałam sobie Nas, ręka w rękę przed siebie, z uśmiechem
|
|
 |
|
Dziś będę miła. Jutro będę wredna. Pojutrze zwariujesz na moim punkcie.
|
|
 |
|
gruba skorupa zakrywa wszelkie uczucia że niby sobie radze, że niby taka uśmiechnięta niewiarygodne jak maska na twarzy jest w stanie zmylić ludzi
|
|
 |
|
Tak bardzo jesteś nieszczęśliwa, bo co? Bo myślałaś, że głupie zauroczenie w wieku "naście" przetrwa całe życie, aż do końca?, że nigdy żadne nie wychyli się poza granice uczciwości, nie skłamie, nie zdradzi, nie doprowadzi do łez?, że nikt nigdy nie będzie ważył się wtargnąc między Was? W takim razie jesteś cholernie słaba.
|
|
 |
|
Nie pełnej czuję pustki , ja chyba nadal do końca nie wierzę że odszedłeś / i.need.you
|
|
 |
|
Wymagam zbyt wiele? Utworzyłam sobie własną utopię i teraz nie potrafię się odnaleźć w zwykłej szarości? Ludzie są zbyt słabi, by podołać moim wymaganiom i założeniom? Pewny jest jeden fakt - to we mnie tkwi problem. Autobus, muzyka, wzrok wpatrzony w pełny nadziei napis na szybie "wyjście awaryjne". A to z życia...? Bo potrzebuję.
|
|
 |
|
całe ciało tęskni - i oczy i uszy i usta i serce / i.need.you
|
|
|
|