 |
|
W tym kraju pijesz, gdy się cieszysz, pijesz, gdy jesteś smutny. Ludzie zmienili miłość do życia w miłość do wódki.
|
|
 |
|
NAJPIERW MY OTWIERAMY WÓDKĘ, A POTEM WÓDKA OTWIERA NAS
|
|
 |
|
Jakie hold up? Nie mam czasu stać tu w miejscu, więc lepiej sobie w głowie zarejestruj
Po co mi przestój jak mogę ciupać dalej i bez przeszkód bujać każdą sale
Podwyższam skale, nie stoję w miejscu, więc lepiej sobie w głowie zarejestruj
Mam wiarę w sobie, kocham to co robię tu
Nie sprzedam się jak dziwka , nie i chuj.
|
|
 |
|
- dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi dziewczyno!
- ale gdy ja chce odejść od brzegu to on robi takie słodkie oczy , i sama do niej wskakuje ..
|
|
 |
|
tak wiele rzeczy powinnam Ci powiedzieć. wyliczyć, ile to razy o Tobie śniłam i ile razy nie mogłam przez Ciebie zasnąć. udowodnić Ci, że mam uśmiech przeznaczony tylko dla Ciebie.. i spojrzenie takie też mam.'
|
|
 |
|
Dałabym się pokroić, poćwiartkować, rozczłonkować, żebyś mnie kochał...
|
|
 |
|
Chcesz wiedzieć co czuję?
Czuję ogromną pustkę wieczorami, kiedy przypominam sobie
nasze spacery, samotność kiedy płaczę z byle jakiego powodu,
złość kiedy ktoś mówi o Tobie, ból kiedy opowiadają mi o Twojej
nowej dziewczynie oraz smutek kiedy widzę jak bardzo dobrze radzisz sobie beze mnie.
|
|
 |
|
pełna swoboda,
kiedy możesz wyłączyć telefon na czas nieokreślony
kiedy nie musisz się obawiać,
że zostaniesz zasypana wiadomościami,
na które natychmiastowo odpowiesz
'ja Ciebie też' pełna podekscytowania,
swoboda - nikogo nie kochania .
|
|
 |
|
Skasowałam wszystkie Twoje wiadomości,
skasowałam wszystkie Twoje smsy,
a świat istniał dalej,
dalej oddychałam,
i dalej biło mi serce...
|
|
 |
|
Nie potrafię nazwać stanu,w którym obecnie się znajduję.Ból,smutek rozpiera mnie od środka,a łzy cisną mi się do oczu.Myślałam,ze jestem silniejsza,że potrafię sobie z tym poradzić,ale jest inaczej.Zupełnie inaczej.Czarny strój opina moje ciało,a oczy są smutne i bez wyrazu.Głos łamie mi się w pół,a dłonie drżą..Płaczę.Podchodzę do łóżka,wchodzę pod kołdrę i próbuje zasnąć.Usypiam,lecz budzę się od pojawiających się koszmarów.Nie ma Go obok.Nie ma mnie kto objąć i przytulić,mówiąc,że taka kolej rzeczy.Tak bardzo bym chciała wtulić mu sie w ramiona i wypłakać..Ale nie mogę..Nie ma również Jej.Mojej przyjaciółki,która powinna być obok;wspierać i pocieszać.Nie zdaje sobie sprawy z tego co czuję,co dzieje się wewnątrz mnie.Po prostu jej nie ma..Jak nigdy..Zamykam się w pokoju i płaczę w samotności.Życie jest za krótkie na płacz i cierpienie.Życie jest wiecznym czekaniem na śmierć,ale czy śmierć może przyjść tak szybko i niespodziewanie..?Nic nie jest tak jak być powinno..Nic..|| pozorna
|
|
|
|