 |
|
Pozdrawiam ludzi, którzy znikaja gdy sa najbardziej potrzebni.
|
|
 |
|
, czasem jak na Ciebie patrze to nie wiem czy Ci pierdolnąć czy Cię przytulić .
|
|
 |
|
, są osoby dla , których będę się uśmiechać mimo łez w oczach . ♥
|
|
 |
|
Była na szkolnej imprezie. Nie bawiła się dobrze z myślą, że jej ukochany odmówił pójścia z nią do klubu. Siedziała przy stoliku. Nie wytrzymała śmiechu koleżanek i podrywów chłopaków. Wyszła zapalić. Przyłożyła czoło do zimnej ściany budynku i raz za razem zaciągała się dymem. Truły jej się płuca. Przymknęła oczy i próbowała uspokoić wkurwione myśli, gdy nagle poczuła, jak ktoś całuje ją we włosy. Nawet dym tytoniowy nie przebije jego zapachu. Odwróciła się do niego szybkim ruchem. 'Z kim przyszedłeś? Piłeś już? Jak w ogóle mogłeś mi odmówić?! Nawet nie zainteresowałeś się, czy ze mną ok! Nie napisałeś ani jednego jebanego esem...' Nie dokończyła, bo właśnie zamknął jej usta pocałunkiem. Oderwała się w końcu. 'Nie rób tak więcej.' Powiedziała słabym głosem. Znów ją do siebie przyciągnął. Znów usta miała zajęte. Przerwał. Wtuliła się w jego klatkę piersiową. 'Uwielbiam, gdy się złościsz.' Usłyszała. Zacisnęła mocniej dłonie na jego plecach.
|
|
 |
|
chciałabym, żebyś mnie zapodział gdzieś w swojej kieszeni miedzy pękiem kluczy, a paczką czerwonych Marlboro.
|
|
 |
|
Pytam Boga czy rozda lepsze karty, bo kurwa mam wrażenie, że to jakieś żarty. Walczę o jedno czas ucieka nieodwracalnie,
|
|
 |
|
- Nie patrz tak na mnie . - Nie lubisz mojego spojrzenia ? - Właśnie chodzi o to , że je uwielbiam .
|
|
 |
|
patrzył się na moje zielone oczy. czułam, że stał się najważniejszy. ♥
|
|
 |
|
przeglądam archiwum gg . to zdecydowanie lepsze , niż książka . / lolita66
|
|
 |
|
Lepiej by było jakbyśmy nigdy się nie poznali .
|
|
 |
|
Potrzebuję cię , dążę do ciebie , tak bardzo boli mnie świadomośc ta , że odszedłeś i nie wrócisz , dlaczego tak się stało ? dlaczego odszedłeś ? dlaczego mnie nie kochasz ? na to pytanie nie potrafię sobie odpowiedziec może to Ty albo Ja zepsuliśmy to wszystko lub naprawdę niestworzeni jesteśmy dla siebie .
|
|
|
|