 |
|
Cofam się myślami o prawie cztery lata wstecz, opierając się na moim pierwszych zdaniach napisanych tutaj. Tęskniłam za jakiś, kto tak naprawdę nie istniał... I dzisiaj znowu staję w tej samej sytuacji. Znów starałam się łudzić, napawać prowizorycznym szczęściem, by podczas zakończenia stanąć i uświadomić sobie, że to był teatr. To nie było prawdziwe życie i uczucie. Dzisiaj jednakże nie popełniam błędu sprzed lat i nie tęsknię. Wyrzucam Cię wraz z resztą toksyczności na stertę śmieci w moim sercu.
|
|
 |
|
Dlaczego załatwianie spraw opiera się na wielkich planach, a w dużej mierze krzywdzeniu innych ludzi? Po co kłamać? Po co udawać, że wszystko jest w porządku? Zgrywamy się, udajemy, plączemy rzeczywistość, zamiast wprost powiedzieć to krótkie "mam Cię w dupie, odejdź". To jest podłe. W jakimś stopniu brutalne... ale czujesz to, tak? Całe Twoje zachowanie ocieka tymi słowami tylko brak Ci odwagi, brak Ci "jaj", żeby to po prostu powiedzieć od razu. Cholera. Jesteś przez lata. Słuchasz, doradzasz, pomagasz. Działacie wspólnie, jesteście w jakimś stopniu jednością, zespołem. Do niedawna. Robicie coś razem. W cwany sposób umywasz ręce. Nie dość, że brak Ci odwagi do zamknięcia znajomości, to brak Ci jej także przy posiadaniu własnego zdania. Nie powiesz tego, bo się boisz. Jesteś tchórzem szukającym alternatyw.
|
|
 |
|
Popatrz na serce. Popatrz jak delikatnym organem w ciele człowieka jest, popatrz - bije, lecz ma tyle drobnych rys i głębszych ran. Zabliźniają się. Te blizny nie wyglądają estetycznie. Te blizny bolą. Te blizny układają się w litery Twojego imienia.
|
|
 |
|
Nie umiem wyrażać tego co czuję w słowach
Nie wiem co mam Ci powiedzieć. Co? Że Cię kocham?
|
|
 |
|
i nie ma słów co mą miłość wyrażą, lecz to jak Cie kocham, nam lata pokażą :D
|
|
 |
|
co mi się stało? moje serduszko się zakochalo, i bez przerwy od rana do wieczora, mysli o Tobie głębokie jak nora, wrednas ty czasem jak lisy z tej nory, ale Cie kocham mając gdzieś wszystkie nasze spory, ciągle więc tęsknię, jak samotna papuźka, by szepnac Ci kilka ciepłych słówek do uszka, i mam taka nadzieję, gdzieś głęboko w sobie, ze kiedys razem spoczniemy w jednym grobie.
|
|
 |
|
tylko dlatego że jesteś cudowna ;**, ze ja tak myślę, i tak jest.. ze bardzo Cie kocham, ze jesteś seksowna nago i ubrana,
ze ładnie pachniesz i Twoje włosy. I słodko wygladasz w mojej koszulce, i ślicznie się usmiechasz i masz pękne oczy,
i słodko się smiejesz i jesteś wredna, i inteligentna, i lubię Ci dokuczac, i słodko się obrazasz,
i tak samo jesteś śliczna i cudowna jak jesteś mokra, jak jesteś zła, czy ze związanymi włosami, i tak samo cudowna
jak calujesz i krzyczysz na mnie.. zawsze Cie kocham
|
|
 |
|
a może czas zrozumieć kto to zaczął? ~eM.
|
|
 |
|
tak, każdy mówi tak samo "idź dalej.. zapomnisz... poznasz" ale to nie jest kolejne zauroczenie, wiem że to nie przejdzie po miesiącu czy trzech.. czasem po prostu się nie da odejść. ~eN.
|
|
 |
|
Zacząłem wątpić w ludzkość ;c
|
|
 |
|
zadzwoniłem dzisiaj do koleżanki, która pisze tu ze mną, bo pisała że ma problemy...
chodziło o chłopaka, ale po części to była jej wina.. Jest załamana i nie wie co zrobić, ale ja powiedziałem jej dokładnie to.. "słuchaj, wiem, że jest Ci ciężko, ale tego kwiatu to pół światu, jeśli facet nie jest w stanie wybaczyć takiej głupiutkiej jak dla mnie drobnostki.. powinien cieszyć się, że ma taką dziewczynę jak Ty, a nie patrzeć na to kogo odrzuciłaś.. Owszem, dobrze zrobiłaś, że myślałaś ciągle o chłopaku jednocześnie odrzucając drugiego, ale mówiąc mu o tym byłaby przez to kłótnia.. Jeśli jutro chłopak będzie mówił że nie chce już z Tobą być, po prostu idź. Nie odwracaj się, powiedz 'przepraszam' i idź. Nawet jeśli będziesz zalewać się łzami to wiedz, że na rogu znajdziesz dwudziestu innych i choć nie zastąpią Ci jego, to mogą okazać się lepsi, którzy nie zrywają przez głupotę.. którzy potrafią zrozumieć czyjś błąd.. Jeśli Ty mu wybaczałaś jego, to jaka tu sprawiedliwość?. "
|
|
 |
|
Płacę za błędy i powiedz co z tego? Kim bym był dziś nie popełniając ani jednego.
|
|
|
|