 |
|
Jesteśmy beznadziejni, przelewamy miłość przez kable.
|
|
 |
|
Spała tak pogrążona w sennych rozmyślaniach. Przez te wszystkie samotne lata wyćwiczyła w swojej wyobraźni coś na rodzaj kontroli snów. Często korzystała z tej umiejętności, gdy w dzień brakowało jej czasu na pewne sprawy.. Tak też i teraz, niby to bujając na jawie, porządkowała w swojej głowie wszystkie te myśli i uczucia, które zagubiły się gdzieś pomiędzy realiami i porządkiem dziennym.
|
|
 |
|
Być może nie powinna przywiązywać się tak do kogoś, kto jeszcze parę godzin wcześniej był jej zupełnie obcy..
|
|
 |
|
Nie jesteś taki jak ta cała reszta zadufanych w sobie pacynek. Podoba mi się Twoja "inność" w pozytywnym tego słowa znaczeniu, oczywiście. Mam nadzieję, że tak szybko Ci się nie znudzę, bo serce by mi pękło, gdybym patrzała jak mnie taki skarb opuszcza.
|
|
 |
|
mój problem polega na tym, że najpierw sama wpycham Cię do windy każąc Ci spierdalać, a później wzywam ją z powrotem ze łzami w oczach, żeby oparta o jej drzwi móc jechać te 10 pięter w dół, zatrzymując się na każdym z nich. i na oczach poddenerwowanych, czekających sąsiadów, smakować Twoich ust dosadniej niż kiedykolwiek wcześniej.
|
|
 |
|
Wiesz, co jest najprzyjemniejsze? Kiedy sam sterujesz grą. Dezorientujesz przeciwników. To w taki sposób możesz zgarnąć wielkie wygrane. Wiem, że to perwersja, ale jestem jedną z tych, które mają świra na punkcie kontroli i lubię mieć pewność, że jeśli zabiję się, jadąc samochodem, będzie to moja wina.
|
|
 |
|
Dziękuję za radę, ale czas to luksus, na który mnie nie stać.
|
|
 |
|
Spojrzała w niebo. To znaczy spojrzała w górę, bo nie było widać żadnego nieba, a jedynie mgliste sklepienie prześwietlone równie niewidocznym słońcem. "Miasto aniołów". Anioły musiały nosić maseczki ochronne i kroić powietrze nożem, żeby przypomnieć sobie, jaki kolor niebo miało kiedyś.
|
|
 |
|
Mówiłeś, że możesz odwrócić się plecami do świata jeśli tylko ja z Tobą będę, a wybrałeś świat kiedy to ja musiałam odwrócić się od niego, mówiłeś, że pomożesz mi się poskładać, a zamiast tego roztrzaskałeś mnie na jeszcze mniejsze kawałki, rzucając uczuciami o podłogę, mówiłeś jeszcze coś, ale na szczęście miałam to w dupie i nie słuchałam, dobrze, przynajmniej nie rozczarowałam się po raz kolejny.
|
|
 |
|
Przez tyle lat nikt nie zrobił dla niej tak wiele, nikt nie był tak ważny.. Nikogo nie chciała tak bardzo uszczęśliwić jak teraz. Bez cienia wątpliwości była gotowa dać mu wszystko, co ma i zrobić wszystko co może, w każdej chwili.
|
|
 |
|
Albo jesteś takim geniuszem, albo taki z Ciebie idiota.
|
|
|
|