 |
|
kiedy odejdzieszsz, pamiętaj o mnie,
Pamiętaj o nas i o tym, czym byliśmy.
Widziałem jak płaczesz, widziałem jak się śmiejesz.
Obserwowałem Cię śpiącą przez chwilę.
Mógłbym być ojcem Twojego dziecka.
Mógłbym spędzić z Tobą życie.
Znam Twoje lęki, Ty znasz moje.
Mieliśmy wątpliwości, ale teraz jest dobrze.
I kocham Cię, przysięgam, że to prawda.
Nie potrafię żyć bez Ciebie /goodbye my lover
|
|
 |
|
Kocham Cie tak bardzo, że to aż nie fair.
|
|
 |
|
Zachłysnęła się na moment powietrzem, które dopiero teraz dopłynęło na powrót w jej płuca. Odczekała krótką chwilę, aż krew w żyłach przestanie jej pulsować, by w końcu ocenić sytuację na trzeźwo. Podniosła na niego wzrok i rozjaśniła nieco swoją twarz uśmiechem - tak, była szczęśliwa.
|
|
 |
|
Kiedy jej zapach dotarł do jego wyostrzonych zmysłów, zakręciło mu się w głowie. Rozkoszował się każdym momentem i chwilą w tym cudownym doznaniu. Sprawiała, że był szczęśliwy... że czuł się... wyjątkowy... Chciał być tylko dla niej. Pojął, że to czego tak opieszale szukał i do czego dążył, to właśnie Ona...
|
|
 |
|
Mama, tak ? Chodzi po domu miotając przekleństwa pod moim adresem i wcale nie stara się robić tego cicho. Krytykuje mój wygląd, charakter, gust nawet sposób mówienia czy chodzenia. Odcina internet, chowa laptopa, zabiera pieniądze, grzebie w rzeczach. Nawet nie udaje, że lubi mojego faceta, tylko raz łaskawie odpowiedziała na jego powitanie, zwykle udaje, że go nie widzi, a gdy widzi znajomych na progu domu mówi 'O Jezu, znowu wy?!'. Mówi, że jestem beznadziejna, że do niczego nie dojdę, że niczego nie potrafię, parę razy usłyszałam nawet "nikt Cię tu nie chce" z jej ust. A więc mama, tak ? Nie wiem, nigdy nie miałam żadnej.
|
|
 |
|
Martwisz się. Martwisz się bezrobociem i cenami paliw, myślisz o ciemiężonych muzułmankach i dżihadzie, przeżywasz załamania na giełdzie i globalne ocieplenie, martwisz się chłopcze rzeczami z którymi w rzeczywistości nie masz styczności, ale nie martwisz się o mnie, w ogóle nie obchodzi Cię to, że niedługo będziesz spędzał noce w pustym łóżku.
|
|
 |
|
zostały mi po tobie tylko słowa, zdjęcia i wspomnienia.
źle wpływające na stan psychiczny i fizyczny mnie.
|
|
 |
|
Mam dość, nie mogę już dłużej wytrzymać, zaraz otworzę okienko rozmowy i napisze Ci o wszystkim, jak bardzo kocham, jak bardzo tęsknie, jak niesamowicie jesteś ważny, jak fatalnie radzę sobie bez Ciebie.
|
|
 |
|
Patrzyła w jego oczy, a jej własne iskrzyły się jakby ktoś zamknął w nich kawałki gwiazd..
|
|
 |
|
Czy bycie wyjątkowym w czyichś oczach nie sprawia też, że sami zaczynamy wierzyć w swoją wyjątkowość?
|
|
|
|