 |
|
Śniło mi się, że znów mogę z bliska liczyć pieprzyki na Twoich ramionach.
|
|
 |
|
Poczujesz smak slow składanych na odpierdol, bo te panny będziesz tylko karmił spermą, żadnej szczerze nie powiesz ze ja kochasz i tęsknisz, raczej - pokaz mi piersi./ Bonson < 3
|
|
 |
|
Boże, niech ktoś go w końcu uświadomi, że dla mnie nigdy nie będzie innego.
|
|
 |
|
Udław się kurwo tą Twoją miłością do Niego.
|
|
 |
|
Wszystko już zostało powiedziane i wszystko zrobione, mieliśmy być spełnieniem swoich marzeń, a przez siebie straciliśmy nawet więcej niż wszystko, miało jakoś się poukładać kurwa, miało.
|
|
 |
|
Paradoksalnie im więcej myśli tłoczy mi się w głowie, im więcej rzeczy chciałabym wykrzyczeć ludziom w twarz, tym uparciej milczę.
|
|
 |
|
W sumie to się trochę boję, że za dużo sobie wyobrażę, a później się rozczaruję.
/?
|
|
 |
|
nawet kiedy jestem pijana to wiem kogo kocham. /?
|
|
 |
|
Nie chce przeżywać już niczego więcej, nie chce żeby spotkało mnie cokolwiek nowego, nie chce, wydaje mi się, że nie byłabym w stanie tego znieść.
|
|
 |
|
Gdyby tylko ktoś znalazł jakiś lek na to, co we mnie siedzi.. Potwór, który blokuje we mnie empatię ma się bardzo dobrze, z dnia na dzień przybiera na sile. To dzięki niemu ranię ludzi na prawo i lewo, świadomie lub nie, nieważne. Za jego zasługą moje gardło nie potrafi wydusić z siebie "Przepraszam" wtedy, gdy oczy zalewają się łzami na widok cierpienia, jakie potrafię zadać. Prawda jest taka, że boję się każdego dnia, każdej godziny i minuty, boję się rozmawiać z każdą napotkaną osobą, znaną i zupełnie obcą - boję się tego dnia, w którym dzięki Poczwarze we mnie żyjącej, cały mój maleńki świat legnie w gruzach.
|
|
 |
|
Boję się o Ciebie. Jesteś ostatnią osobą, którą chciałabym zranić.
|
|
|
|