 |
|
możesz za mną tęsknić, być zazdrosny, kochać mnie. nie obrażę się./slowemnieogarniesz
|
|
 |
|
nawet nie wiesz jak cholernie bolą chwile, w których Ciebie nie czuję już obok, kiedy inni cały czas pytają co się stało, bo zamiast uśmiechu na twarzy jak kiedyś, teraz codziennie widzą łzy. kiedy oddech staje się krótszy, owinięta kocem siedzę w kącie łóżka i uświadamiam sobie, że nie ma Cię już dla mnie, że nie ma nas, nie ma pomiędzy nami tego wspólnego szczęścia, którego może tak naprawdę nawet nigdy nie było.. | endoftime.
|
|
 |
|
i szczerze się uśmiechnę, wznosząc toast za frajerów ;]
|
|
 |
|
` Jesteśmy młodzi - łapmy chwilę .
|
|
 |
|
schowaj ten ryj, już dawno po halloween.
|
|
 |
|
".. to tak jakbyś krzyczał, ale nikt cię nie mógł usłyszeć. Czujesz się prawie zawstydzony, bo ktoś znaczy dla ciebie tak wiele, bo bez niego czujesz się niczym. Nikt nie zrozumie jak bardzo to boli. Czujesz się beznadziejnie, jakbyś niczego nie umiał uratować. A kiedy to już minie, praktycznie marzysz o tym, żeby to całe piekło wróciło, bo razem z nim przychodzi dobro./ moje i nie moje koślawe tłumaczenie... język polski jest zdecydowanie dziwny..
|
|
 |
|
Stanął w jej drzwiach z bukietem kwiatów.Nie wierzyła,że go widzi.Chciała rzucic mu się w ramiona,ale zamiast tego zaczęła okładać Go pięściami.-jak mogłeś?!-krzyczała wylewajac łzy na zewnątrz.-jak mogłeś odejść?!Jak mogłeś mnie zdradzić?!Ufałam Ci..-szlochała.Ale on nic.Stał i patrzył na smutek w jej oczach wyrzucajac sobie,że ona,taka mała istota cierpi przez niego.-Mówiłem,że przeze mnie będziesz płakała,że przeze mnie będziesz cierpiała,ale nie chciałaś mnie słuchać!Dla Ciebie się zmieniłem,ale to była chwila.Jeden mały impuls..Przepraszam..Nie chcia..-Wyjdz!-Przerwała tracąc grunt pod nogami,mimo to wypchała go na zewnątrz zatrzaskując mu dzwi przed nosem.Nie wytrzymała i wybuchła histerycznym płaczem osuwając sie na ziemię.Stał na zewnątrz.Słyszała jego nerwowe kroki.-Kocham Cie..!-krzyknął przybliżając się do drzwi,ale dla niej nie miało to znaczenia.Zanosiła się od płaczu.Tak bardzo kochała,ale wiedziała,że jak mu wybaczy to on znow ją zdradzi odchodząc do innej..|| pozorna
|
|
|
|