 |
|
Konkretny temacik z konkretnego źródełka xd
|
|
 |
|
Serce Ty Się Lepiej Ogarnij , Bo Jak Się Rozum Dowie Coś Na Odpierdalało To Będziesz Miało Grubo Przejebane. ♥
|
|
 |
|
Był Jej Indywidualnym Szczęściem , Silnym Narkotykiem , Od Którego Była Uzależniona Już Na Wieki ♥
|
|
 |
|
Jak patrze na tą 'moja koleżaneczke' z klasy to mam ochote wyslać sms o treści : Pomagam.
|
|
 |
|
nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. nie zrobiłeś, bo nie mogłeś.
|
|
 |
|
smak właśnie tych ust, za każdym razem był dla mnie jak zbawienie, co wieczór rozkoszowaliśmy się sobą, nie zwracając już nawet uwagi na to, jak wskazówki zegara coraz szybciej zmieniają miejsce swego położenia. | skejtter & endoftime.
|
|
 |
|
zrozumiałam i źle mi z tym, w chuj niedobrze../
|
|
 |
|
zamykam oczy. wyobrażam sobie szczęście. trzymamy się za ręce./
|
|
 |
|
wracaj tu, i mnie kochaj!!/
|
|
 |
|
przeszklone oczy, szybsze bicie serca, powaga słów i jego dłoń tak silnie trzymająca moją. pamiętam tak doskonale tamten wieczór, jak lekko przepitym i drżącym głosem, bez omijania faktów wyjawiał swe uczucia, tak wiarygodnie obiecując siebie na wieczność. | endoftime.
|
|
 |
|
Stanęłam w kolejce,która ciągnęła się przez pół sklepu.Znudzona i rozkojarzona rozglądałam się wokół z nadzieją,że może kolejka się skróci.Miałam dość krzyków dzieci stojących przede mną i starszej,nieuprzejmej pani kłócącej się z ekspedientka o 20 gr.Wszystko drażniło mnie wokół.Chciałam jak najszybciej znależć się na zewnątrz i zasiegnąć swieżego powierza.Nagle poczułam jak ktoś wpada na moje plecy przesuwając mnie o krok do przodu.Ledwo zdążyłam złapać równowagę,by sie nie przewrócić-Co jest do cholery?!-krzyknęłam odwracajac się do tyłu-sor..oO prosze,kogo ja tu widze.Nic sie nie zmieniłaś.Piękna jak zawsze i te Twoje nerwy.Uwielbiam jak się złoscisz-usłyszałam głos chłopaka,który mnie zdradził i zostawił.Czułam jak krew tętni mi w żyłach,a łzy napływaja do oczu.Stał i gapił się z tym swoim cynicznym uśmieszkiem,kóry kiedyś mnie zauroczył.Przez rok walczyłam sama ze sobą,by zapomnieć.Lecz wystarczyła sekunda by wszystko wróciło-Pieprz sie!-rzekłam i wybiegłam ze sklepu..|| pozorna
|
|
 |
|
chciałam ci wysłać coś zajebistego na urodziny, ale listonosz powiedział żebym się nie wygłupiała i wyszła ze skrzynki na listy ;d
|
|
|
|