 |
|
' oto ogromne ' fuck you ' z mojej strony za te telefony, na które zawsze czekałam ; randki , na które liczyłam ; miłość , której chciałam ; łzy, które wypłakałam i serce , które złamałeś . skończony duupek . ! ' ( c ) .
|
|
 |
|
' wiesz jak się teraz czuję ? teraz , gdy jestem na samym dnie . sama . zupełnie sama . bez nikogo . tak , to zdecydowanie pieprzony nałóg . wiem, że to złe , ale czuję , że chcę do tego wrócić . chcę po raz kolejny jak głupia błagać cię o serce , które mi zabrałeś .. nie umiem żyć inaczej . ' ( c ) .
|
|
 |
|
chyba coś w tym jest. za każdym razem, gdy wychodzę z klasy, przeczesuję dłońmi włosy. za każdym razem z myślą o Tobie. zawsze z nadzieją, że zaraz Cię zobaczę i będę mogła wykrztusić z siebie 'cześć', patrząc na Twój zniewalający uśmiech, który będzie mi musiał wystarczyć na kolejne 45 minut.
|
|
 |
|
' skierowanie do szpitala .. psychiatrycznego . za co . ? za cholerną naiwność . ! '
|
|
 |
|
' i kolejny raz powtarzane przed snem do ciebie moje słodkie ' spierdalaj ' , to taki mój mały rytuał . odkąd przestaliśmy sobie pisać dobranoc . ' ( c ) .
|
|
 |
|
' nie . nie kocham Cię . powiedziałabym raczej , że mi na tobie tylko zależy . jestem tobą minimalnie zauroczona ale nie porywałabym się na tak wielkie słowa . to stanowczo za dużo . ' ( c ) .
|
|
 |
|
' nie klnę . nie palę . nie piję .
o kurwa . papieros wpadł mi do wódki . ; ) . ' ( c ) .
|
|
 |
|
mam ochotę wywiesić sobie na czole transparent z napisem 'bez kija nie podchodź'. tak jestem sfrustrowana tym wszystkim, że mam ochotę zabijać bez opamiętania każdego, kto tylko na mnie spojrzy.
|
|
 |
|
słyszałam jak jeden z Twoich kolegów opowiadał o tym, że wczoraj musiał Cię odprowadzać do domu, po tym jak się nawaliłeś i nie mogłeś ustać na nogach. zobaczyłam Cię i pomimo tego co usłyszałam, dla mnie nadal byłeś uroczym facetem do którego miałam ochotę się przytulić za każdym razem, gdy Cię zobaczyłam. nie byłeś twardzielem, jarającym z puszką piwa w ręku. dla mnie byłeś, kochającym gościem, gotowym nieść bezpieczeństwo dziewczynie. właśnie to się nazywa miłość. ludzie mówią mi o Twoich wadach, a ja zwyczajnie je lekceważę, topiąc się w Twoich zaletach. spostrzegam Cię inaczej niż pozostała część cudzoziemców. bo miłość, to widzenie cudu niewidocznego dla innych.
|
|
|
|