 |
|
Codziennie mi się śnisz..Codziennie ta sama historia która śni mi się
co noc. Jesteśmy zakochani i biegamy po polu pełnym kwiatów.
Jestem wtedy taka szczęśliwa. Na końcu snu stajesz przede mną i
pomału pochylasz swoją głowę do mojej. Jesteśmy już tak blisko.
Moge dostrzec każdą Twoją rysę na twarzy i utonąć w Twoich
ciemnobrązowych oczach. Nasze usta pomału się dotykają. I wtedy się
budze. Ten sen prześladuje mnie w każdą noc. Boje się zasnąć, bo wiem
że znów Cię zobaczę. Ale z jednej strony podoba mi się , bo to
jedyna chwila gdzie jesteśmy tak blisko. Postanowiłam, że w te
wakacje spróbuję zapomnieć o Tobie i nie wspominać tych pięknych
czasów gdzie oboje chcieliśmy być blisko siebie. Jednak ta chora
podświadomość, że jeszcze w jakimś stopniu jestem dla Ciebie ważna
nie daje za wygraną. Chciałabym móc przestać śnić o Tobie i zająć
się w końcu sobą. Jednak nie wiadomo jakbym chciała zapomnieć i tak
będziesz dla mnie najważniejszy.
|
|
 |
|
' hmm . co u mnie . ? . jak zwykle . coś się sypie , ktoś się kłóci , ktos się czepia , ktoś przychodzi . ale tylko ja jedna zostaję . ' .
|
|
 |
|
' mam dylemat . nie wiem czy cię kochać czy nienawidzić . ' .
|
|
 |
|
Gdyby został mi ostatni dzień życia, nie przejmowałabym się niczym.
Ze spokojem poszłabym do Niego i powiedziałabym wszystko co czułam.
Wyznałabym mu miłość i porozmawiała tak szczerze od serca. Wtedy z
czystym sumieniem mogłabym odejść. Większość z nas tak by zrobiła.
A to tylko świadczy o tym ile rzeczy nie robimy ze wstydu.
Gdyby ludzie nie bali się mówić o swoich uczuciach wykaz miłośći
nieodwzajemnionych znacznie by spadł. Boimy się wyśmiania i
braku zrozumienia. I głównie przez to wiele ludzi na świecie jest
samych. Być może wielu z was tak uważa, ale i tak będziemy pogrążać
się w tym uczuciu czekając aż druga strona zrobi ten pierwszy krok.
Nadal będziemy robić błędy za które z czasem trzeba będzie zapłacic.
|
|
 |
|
Najbardziej boli utrata kogoś bliskiego. Kogoś na kim Ci zależało.
Za każdym razem boli tak samo. Czujesz pustke i masz wrażenie
że już nikomu nie jesteś potrzebna. W ostatnim czasie
straciłam więcej niż ktokolwiek. Straciłam chłopaka, o którego
sttarałam się ponad poł roku oraz przyjaciela, który rozumiał
mnie bez słów. Z którym mogłam porozmawiać o wszystkim i o niczym.
Po raz kolejny w moim życiu poczułam się wykorzystana.
Chciałabym cofnąć czas o rok i zacząć wszystko od nowa. Wtedy nie
wstydziłabym się swoich uczuć i moje życie napewno wyglądałoby zupełnie inaczej
|
|
 |
|
nerwowo starałam się złapać oddech, idąc środkiem ulicy. w myślach wyklinałam każdego mężczyznę na ziemi. rękawy mojej białej ramoneski, topiły się w rozmazanym tuszu. zaczęłam sama do siebie, wyzywać płeć brzydszą od najgorszych. zanosiłam się płaczem. przechodni patrzyli na mnie jak na skończoną frustratkę z objawami schizofrenii. przykucnęłam, próbując doprowadzić mój cykl oddychania do ładu. 'sukinsyny', powtarzałam w kółko. właśnie wtedy, usłyszałam męski głos śpiewający donośnie 'nie płacz, kiedy odjadę ... sercem będę przy Tobie'. kretyn - pomyślałam. na moich ustach, mimowolnie pojawił się uśmiech. amant, kucnął koło mnie. w rękach trzymał bukiet róż. niezdarnie wyjął jedną z nich i wręczył mi do dłoni. nie przestawał się uśmiechać. odszedł. nigdy więcej go nie spotkałam. faceci, są nam zbędni do zepsucia humoru, wbicia gwoździa w ścianę, o złamanym sercu nie wspominając. ale pocałunku podczas którego czujemy, jak niebiańsko się uśmiechają nic nam nie zastąpi.
|
|
 |
|
nadchodzi moment, kiedy nawet poranna kawa jest zbyt monotonna, aby ją pić. masz dość codzienności, pragnąc żyć z wciąż przyspieszonym tętnem.
|
|
 |
|
Pomimo tego że już mnie nie obchodzisz nadal kiedy Cię widze moje
serce automatycznie przyśpiesza. Nadal nerwowo przeczesuje
palcami włosy myśląć nad tym, zeby nie wyjść na idiotkę.
Cały czas mam tą chorą podświadomość, że jednak coś dla Ciebie znacze.
Że jeszcze nie wszystko stracone. Ale gdy tylko pomyśle realnie, to
znów czuje sie jak debilka. Działasz na mnie jak narkotyk.
Tylko Ty potrafisz mi zupełnie spieprzyć chumor a za chwilę sprawić
bym płakała ze śmiechu. Tylko na Twój widok moje kąciki ust
automatycznie idą w góre. Jesteś dla mnie najważniejszy, a ja dla
Ciebie zwyczajną dziewczyną. I to chyba boli najbardziej.
|
|
 |
|
W końcu przyjdzie taki czas, gdzie uświadomisz sobie, że spieprzyłas
wszystko co było tylko możliwe. Zaczniesz się nad sobą użalać i
będziesz żałować każej niewykorzystanej szansy, która Ci się trafiła.
Będziesz obwiniać siebie za coś czego tak naprawde nie zrobiłas.
Wtedy położysz się na swojej miękkiej kanapie i wybuchniesz
spazmatycznym płaczem rozczulając się nad swoim życiem. Przed
znajomymi będziesz udawać, że nic się nie stało. Że tak naprawde wcale
Ci nie zależy, ale ten cholerny ból i poczucie winy nie znikną.
wiem coś o tym..
|
|
|
|