 |
|
Nie ma takiego miejsca, gdzie nie moglibyśmy pójść
pośrodku puszczy nie puszczę, nie powiem puść ♥
|
|
 |
|
Lubię melanże, wiesz grube melanże,
spotykam różnych ludzi, którzy kurwa znają branże,
krótko, rzeczowo oceniają moje solo/ B.r.o
|
|
 |
|
Nie zabieram tam ze sobą pensji, twoich pretensji,
tylko te momenty, w których słupek rtęci pękał/ Pezet.
|
|
 |
|
Czuję się tam bezpieczny, jak chcesz to wejdźmy tam razem,
mam tam dużo miejsca, przestrzeń dla marzeń/ Pezet
|
|
 |
|
Lewituje tu gdzieś w górze mój wirtualny świat, bez wad,
ja w nim w kapturze/ Pezet
|
|
 |
|
Przeprowadzam się na chmurę
coś na kształt tej którą wydmuchujesz
i dobrze się z tym czuję dziś
Wbijam się w jakiś wirtualny tunel,
i daleko odlatuje, to mnie nie kosztuje nic / Pezet
|
|
 |
|
Tak więc, no thanks, nigdy więcej
Powtarzam to sobie jak magiczne zaklęcie
Choć wiem, że zmienię zdanie przy kolejnym weekendzie
|
|
 |
|
Jestem tylko dzieciakiem
który od zawsze wierzył tutaj w swoje marzenia
i zwykłym śmiertelnikiem jak ty,
którego kiedyś pochłonie ziemia.
|
|
 |
|
życie dziwka miałes walić i je i co pewnie wali Cię .
|
|
 |
|
Z całego serca kocham tutaj świadomie
ulice i te miejsca które nazywam domem.
|
|
 |
|
Robię swoje i pierdolę co w tej chwili modne,
nawet jeśli ci dookoła mają z tym problem.
|
|
 |
|
Pierdolę cały świat, nawet jak nienawidzi mnie,
bo jestem sobą, jestem sobą, uwierz mi na słowo,
że nie obchodzi mnie, to co myślisz o mnie,
zaufaj mi, pierdolę to.
|
|
|
|