 |
|
Kim jestem? kimś wyjątkowym a wiesz czemu? bo nie liże nikomu dupy żeby mu się przypodobać. Nie robię to co większość. Pierdole przeciętność. Na uśmiech odpowiadam zawsze uśmiechem, potrafię sprawić że po spędzeniu minuty ze mną poczujesz się jak po wypiciu czystego spiritusu. Uważam że jeśli film trwa 30 minut to nie ma sensu go już włączać bo i tak za godzinę się skończy. Przy mnie nikt nic nie musi udawać, i dlatego ludzie nie boją mi się zaufać.
|
|
 |
|
Bo taka już jestem że jak mnie coś wkurwia to nie udaje miłej, tylko wale prosto z mostu. Huj z tym że "ludzie sobie coś pomyślą" " dziewczyny zobaczą moje drugie oblicze" ii " skłócę przez tą chwile szczerości całą klasę" Szczerze? wali mnie to. Nie będę siedzieć cicho i udawać że nic się nie dzieje. Rada? nie zadzieraj, suko.
|
|
 |
|
Klaso! dzisiaj spr z historii bijemy rekordy? - a jaki jest nasz rekord? 20 jedynek xd - aa to damy rade haha
|
|
 |
|
Siedziała na rosyjskim, do dzwonka jakieś 43 minuty. Nagle ktoś zapukał do drzwi, to był on - jej przeszłość... Pomyślała- co on tu do cholery robi?. - Gdy nauczycielka zapytała czego on chce wypowiedział tylko jej imię. - Musze z nią porozmawiać, teraz, zaraz. mogę ją prosić na chwile? - ale jak to? jesteś jej bratem? - tak tak ważna sprawa rodzinna. Nauczycielka pozwoliła jej wyjść. Czuła na sobie wzrok całej klasy. - Co TY do cholery sobie myślisz?! nachodzisz mnie w szkole, przecież Ci mówiłam że JUŻ nie mamy o czym rozmawiać! Jak śmiesz wgl po roku wpieprzać się znowu w moje życie. - powiedziała - Marcelina? ja chce.. ja chce z Tobą porozmawiać. będę czekać na Ciebie po szkole. Dobrze? - Zaniemówiła - aa to dla Ciebie - z kieszeni wyciągnął malutką kopertę i włożył jej w dłoń po czym odszedł. Wróciła na lekcje. Otworzyła ją, a w środku? Mały, srebrny pierścionek jaki zawsze chciała mieć i liścik.. - To na spóźnione walentynki, nigdy nie zapomniałem..
|
|
 |
|
Ambicja - idziesz na egzamin, wiesz, że umiesz na 2 dostajesz 4 i zaczynasz się zastanawiać dlaczego nie 5 XDDDD
|
|
 |
|
have a nice day , kurwa .
|
|
 |
|
we are young, we are free :D
|
|
 |
|
Pewien wykładowca, trzymając w ręku dwudziestodolarowy banknot, rozpoczął zajęcia od pytania: - Czy ktoś chce ten dwudziestodolarowy banknot? - podniósł się las rąk, lecz wykładowca dodał: - Zanim go oddam, muszę jeszcze coś zrobić- po czym zmiął go z całej siły. - Czy ktoś nadal go chce? - Wciąż widać było podniesione ręce. - A jeśli zrobię to? - spytał, po czym cisnął nim o ścianę, zaczął obrzucać wyzwiskami i deptać. Wreszcie podniósł zabrudzony, sponiewierany pieniądz i powtórzył pytanie. Nadal w górze było mnóstwo rąk. - Nigdy nie zapomnijcie tego, co widzieliście - powiedział wykładowca. - Niezależnie od tego, co zrobię z tym banknotem, zawsze będzie wart dwadzieścia dolarów. W życiu często bywamy poniewierani, deptani, upokarzani i obrażani, a mimo to wciąż jesteśmy tyle samo warci.
|
|
 |
|
Często mówimy ,że się otrujemy , powiesimy, rzucimy pod pociąg , autobus , samochód lub coś w tym stylu i za każdym razem kiedy mamy już tego dokonać głęboko w naszym sercu odzywa się strach przed utratą rzeczy , osób i tego czego jeszcze nie doznaliśmy w naszym życiu. Prawdę mówiąc gdy dochodzi do takich rzeczy największy twardziel staje się mięczakiem
|
|
|
|