 |
|
"Najbezpieczniej mi jak jesteś.. i najlepiej. I szumi w głowie, a myśli krążą wokół jednego zapalnika: TY. Kiedy dotykasz, całujesz, jesteś. Świat zwalnia, a wszystko, co krzyczało i rozbijało się w głowie wielkimi grzmotami wygasa. Moje nowe ja ustala priorytety- TY. I zobacz, jak świecą mi się oczy. Niekoniecznie poprawnie, nie do końca według schematów. Bo lubię, kiedy wszystko wymyka się spod kontroli. Jestem tylko ja i myśli których nie mogę zatrzymać. Ale wiem, że kiedy się zmęczę- jesteś. Jesteś zawsze, nawet gdy przymykanie powiek wydaje się bezsensem. Jesteś moim wszystkim i moją nicością. Trwam, a bycie integralną częścią Ciebie nadaje temu sens."
|
|
 |
|
Wszystko jest stanem umysłu, imperium zmysłów
|
|
 |
|
Tak niewiele chcę od życia, chcę być po prostu szczęśliwy.
|
|
 |
|
Uwierz, że możesz a będziesz już w połowie drogi do sukcesu!
|
|
 |
|
"Wierzyłem, że jak w coś wierzę, to to się spełni!"
|
|
 |
|
Jeżeli nosisz emocje i często tłumisz je w sobie, to jesteś podobny do mnie i mamy podobnie w głowie.
|
|
 |
|
Doceniaj ludzi których masz, bo już jutro możesz za nimi tylko tęsknić.
|
|
 |
|
Dobrze Cię mieć, dobrze kogoś mieć kogo się kocha.
|
|
 |
|
Upadłam, fakt. Były momenty, kiedy rozpadałam się tysiąc razy i każdego jebanego razu misternie składałam od nowa. Pamiętam rozmyte od łez obrazy, nie pamiętam co pokazywały. Pamiętam, że bolało, że ból był tak wielki, że ledwo mogłam to znieść. Nie wymarzę z głowy tego jak rozpaczliwie machałam rękami,a to tylko sprawiało, że tonęłam szybciej. Byłam na dnie, przecież wiem. Teraz patrzę na moje blizny, na moje poranione ręce i idę do przodu z podniesioną głową, bo nieważne, że przegrałam sto razy, kiedy sto jeden wygrałam.
|
|
 |
|
Nigdy nie miałam i nie będę mieć łatwego charakteru. Zawsze będę wybuchowa i ciężka w obyciu. Zawsze będę się wściekać i trzaskać drzwiami. Przeklinać i upijać się do nieprzytomności. Nigdy nie będę trzepotać rzęskami, bo znam swoją wartość i poprzeczkę postawiłam znacznie wyżej niż na linii biustu
|
|
 |
|
Zawsze zabierały mi go blondynki. Te małe, urocze i słodkie na widok, których faceci mają wielkie oczy. Zabierały mi go takie co niby delikatne, dziewczęce i potrzebujące męskiego wsparcia. Takie, które zawsze mają perfekcyjny makijaż, ułożone włosy, nienaganne maniery i spódniczki bez ani jednego zagniecenia. Te od trzepotania rzęskami i wyciągania ich z tarapatów. Ja nigdy taka nie byłam. Zawsze wolałam siedzieć z kumplami niż wysłuchiwać o nowościach w świecie mody. Wolałam wypić piwo na ławce i wypalić szluga. Zawsze radziłam sobie sama, bo tego właśnie nauczyło mnie życie. Dlatego odchodził. Po prostu nie byłam wystarczająco dobra
|
|
 |
|
I zostałeś sam.Zabawne, nie? Zawsze to Ty byłeś sprawcą samotności u innych, a tymczasem to wszyscy odwrócili się od Ciebie. Kumple odeszli, dziewczyny straciły zainteresowanie i nie masz co ze sobą zrobić. Gdzie się podział ten imprezowy chłopak, z cwaniackim uśmieszkiem na ustach otoczony wianuszkiem fanek? Nigdy go widocznie nie było, bo nikt już o nim nie pamięta. Chciałabym Ci współczuć, ale kiedy ja ofiarowałam Ci szczerą i bezwarunkową miłość, Ty wybrałeś zabawę. Teraz już na Ciebie nie czekam.
|
|
|
|