 |
|
najgorzej jest teraz, kiedy on prosi mnie, żeby w końcu było dobrze a ja nie potrafię tak się zachowywać. nie umiem zamaskować łez tym uśmiechem, już nie potrafię. nie będę siedzieć cicho, kiedy w środku rozpierdala mnie na milion kawałków. czuję, że to co między nami niszczyło się już od dawna, dzień po dniu kruszyło się i dopiero teraz odczuwamy tego największy skutek, kiedy większa część już odpadła. przykro mi ale przeszłość dobija mnie coraz bardziej, nie potrafię żyć z nienawiścią i miłością równocześnie.
|
|
 |
|
Doprowadzasz mnie. Do płaczu, do szału, do depresji, do smutku, do tęsknoty, do bólu. Do uśmiechu, do szczęścia, do marzeń, do orgazmu. Do każdego dnia.
|
|
 |
|
Czasem zdarza się coś banalnego. Bardzo banalnego. I dopiero po jakimś czasie wiemy, że to było bardzo ważne.
|
|
 |
|
Kurwa, nigdy nie czułam się wystarczająco dobra dla ludzi, dla nikogo. Dla siebie również.
|
|
 |
|
nie ma już nic, są tylko rzeczy materialne, nie ma już nic - bo uczucia dawno zgasły już, odleciały w miejsca, w których nie ma tych ludzi./emilsoon
|
|
 |
|
i dziś zapominam o tym wszystkim,co zadaje ból!
|
|
 |
|
znów to czuję, znów coś Ci mówię znów słowa trafiają w pieprzoną próżnię..
|
|
 |
|
dotknij skroń,zobacz jak pulsuje serce./bro
|
|
 |
|
dlaczego jest tak że byłeś ze mną na codzień, byłeś kimś wyjątkowym,najbliższą osobą nie tylko pod względem fizycznym,a teraz musimy udawać ze żadne z nas nigdy ze sobą nie rozmawiało,ze się nie znamy i przechodząc obok siebie musimy odwracać głowę w drugą stronę. czy według ciebie to jest normalne ? że dzieliliśmy się wszystkim, swoimi uczuciami,emocjami a teraz wszystko jest takie obojętne i puste.. naprawdę chciałabym chociaż z tobą rozmawiać od czasu do czasu,bo ciężko dopuścić mi do siebie myśl ze kiedyś byliśmy dla siebie wszystkim a dziś jesteśmy całkiem obcy./demission
|
|
|
|