 |
|
Bez Ciebie wcale nie będzie łatwiej.
|
|
 |
|
Choć raz pomyśl też o mnie, podejmując decyzję bezpośrednio dotyczącą Ciebie. Przecież sam wciąż powtarzałeś, że Ty i ja to jedność. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Niewielu na to zasłużyło, ale kocham ich, bo byli są i mam nadzieję, że będą wtedy gdy ich potrzebuję. Zawsze mi pomagają bez względu na to co zrobię. Jego kocham bez żadnych warunków, tak po prostu.
|
|
 |
|
Jeśli kiedyś odejdę, pamiętaj o mnie. Będę w Twoim sercu, tam zostanę na zawsze.
|
|
 |
|
Stopnień trudności pułapek losu nie zależy od tego kto je rozstawił, tylko od tego z kim je pokonasz. / xfucktycznie.
|
|
 |
|
Może i chce, potrzebuje i pragnę właśnie Ciebie, ale po co? Żeby później płakać po nocach, niszczyć sobie zdrowie alkoholem i nikotyną? Nie, chyba nie jest mi to potrzebne.
|
|
 |
|
Teraz miłość przepełnia moje wnętrze. Czuję, że nie potrzeba mi nic więcej.
|
|
 |
|
Kocham Go z każdym dniem coraz bardziej. Na dodatek uzależniłam się od Niego. Kurwa czuję, że będą kłopoty.
|
|
 |
|
Dziś wódka zastępuje mi Ciebie, kochanie .
|
|
 |
|
I sama nie wiem które uczucie bardziej boli - wszechobecnej samotności czy niespełnionej miłości. / xfucktycznie
|
|
 |
|
Nie chciałam nic planować. Wymarzyłam sobie dążenie do miłości małymi kroczkami, bez uprzednich zapowiedzeń. Żyć spontanicznie z najważniejszym człowiekiem na ziemi. Cieszyć się z małych, jakże ważnych gestów. Starałam się nie zaplątywać więzi naszych serc na najmocniejszy supeł, nie do odwiązania. Mimo wszystko, chciałam pozostać niezależną, wciąż pamiętając o wszystkich, którzy zawiedli. Przecież kochając pozostajemy tacy sami. Nie zmieniamy się, bo nasza druga połówka akceptuje nas bez zastrzeżeń. Nie śmieje się z głupich nawyków, dziwnych przyzwyczajeń. Więc nie rozumiem jak mógł wciąż wypominać mi moje wady, jednocześnie deklarując miłość do mnie całej i rozczarowując, bo przecież obiecał, że nigdy nie zacznie mnie ograniczać w byciu sobą. / xfucktycznie .
|
|
|
|