 |
|
a alkohol jest dla tchórzów, którzy nie dają sobie rady z codziennością - dolej mi!
|
|
 |
|
- jak odchodził to bolało? - nie kurwa łaskotało.
|
|
 |
|
ile razy każda z nas musi jeszcze zaliczyć od nich konkretny wpierdol emocjonalny, żebyśmy przestały być tak kurewsko naiwne ?
|
|
 |
|
ona była z bajki, on z filmu dla dorosłych.
|
|
 |
|
- a jeśli pewnego dnia będę musiał odejść ? - to spierdalaj! ;D
|
|
 |
|
to, że ktoś cię kocha nie tak mocno jakbyś tego chciał nie znaczy, że nie kocha najmocniej jak potrafi.
|
|
 |
|
próbowałam wypełnić tą dziurę w sercu, która została mi po Tobie.. niewinne flirty, spotkania, zakupy, słodycze, sport, cały czas coś a jednak gdy wieczorem kładłam się do łóżka dopóki nie udało mi się zasnąć w moich myślach wciąż byłeś Ty.
|
|
 |
|
sama w pustym mieszkaniu. usiadła przed oknem, wzięła butelkę różowego wina i postawiła dwa kieliszki. patrząc przez okno prowadziła sama ze sobą konwersację o tym, jak bardzo go kochała i ile szczęścia wniósł .. jednak nie była w stanie wybaczyć mu zdrady, nie mogła przyjąć do siebie wiadomości, że oddał się innej. ta myśl skaziła jej serce, duszę i umysł. minęło pól godziny gdy opróżniła całą butelkę, wstała i wyszła w tą zimną zimową noc przed blok. poszła na boisko gdzie pierwszy raz się pocałowali i tam ustała na środku dokładnie w tym miejscu gdzie spotkały się ich usta.. zaczęła krzyczeć jak on mógł jej to zrobić, przecież było im tak dobrze. szukała odpowiedzi w niebie, w drzewach w powietrzu. po chwili pewna starsza kobieta otworzyła okno i krzyknęła - dziewczyno masz u stóp cały świat, a tym kretynem się nie przejmuj, idź do domu i od jutra zacznij zdobywać świat. te słowa postawiły ją na nogi, wstała, wytarła łzy, podziękowała kobiecie i wróciła z uśmiechem do domu.
|
|
 |
|
rzygam na te wszystkie sztuczne uczucia, jeśli mam mieć coś na niby to nie chce tego w ogóle.
|
|
 |
|
w dzisiejszych czasach kopciuszek prędzej zgubi majtki niz pantofelek.
|
|
 |
|
wybrałam przystojnego skurwiela od przeciętnego ucznia liceum. chyba wiadomo, jak to się skończyło.
|
|
 |
|
kiedyś upije się tak , że przyjde do Ciebie i przy kolegach wykrzycze Ci wszystkie twoje błędy, to jak namieszałeś w moim życiu, że tak bardzo Cię nienawidzę, że mam ochotę zabić i siebie i Ciebie. a na końcu podejdę i szepne że Cię kocham.
|
|
|
|