 |
|
-co tam? -oprócz tego, że życie mi się wali, nie mam już na nic siły, chusteczki mi się kończą, a łzy nie, to zaje.biście. A u Ciebie?
|
|
 |
|
-odłóż tą butelkę.. - i co? mam tęsknić na sucho?
|
|
 |
|
Poproszę lek przeciwbólowy. -A na co ma być?
-Na serce. -A jaki rodzaj miłości?
-Wielka, bezgraniczna i nieodwzajemniona.
-Och, przepraszam, ale niestety wszystkie już wyszły, jest duże zapotrzebowanie.
|
|
 |
|
-ej jesteś? - sorry nie było mnie przez chwilę;)
- a gdzie byłaś? - w Niebie. - jak to w niebie?
- zawsze jestem w niebie gdy do mnie napiszesz ;-***
|
|
 |
|
- Przepraszam.. - Za prawdę się nie przeprasza.
|
|
 |
|
- Dlaczego płaczesz ?
- Nie płaczę. wydaje ci się.
- Wydaje mi się że masz podkrążone oczy , wilgotne rzęsy i rozmazany tusz.
Wydaje mi się że go kochasz i płakałaś kolejną noc.
|
|
 |
|
Ufasz mi? - zapytał, patrząc w jej delikatną twarz, pełną zwątpienia i niepewności. A ona w odpowiedzi zamknęła oczy i podała mu swą dłoń, mówiąc: - Prowadź.
|
|
 |
|
- moge cie o cos prosic?
- zawsze .
- nie zakochuj sie we mnie
- za pozno.
- ale ja mowie powaznie .
- ja tez .
|
|
 |
|
- juz sie widzielismy?
- nie mozliwe, zapamietalbym.
- no tak, ale jak ty mozesz pamietac moje sny.
|
|
 |
|
- Kocham cię tak bardzo, że mogłabym wziąć ślub z tobą nawet jutro, w jeansach.
- Jutro odpada, jeansy mam w praniu.
|
|
 |
|
- Kocham Cię.
- A gdybym teraz wyjechał na koniec świata?
- Kochałabym Cię dalej.
- Ale czy byś... no za mną&?
- Tak, tęskniłabym.
- Ale czy byś&
- Tak, umarłabym z tęsknoty.
- Chodzi o to czy byś pojechała za...
- Tak, za miłością swojego życia :*
|
|
 |
|
A co mam odpowiedzieć patrząc ci w oczy ?
- Prawdę.. - yhh.. - Powiedz chodźby miało mnie to zaboleć jak nic innego !
- Nie wiem czy to miłość, ale wiem jedno - nie czułam tego jeszcze nigdy.
To uczucie jest tak wielkie, że nie umiem go opisać słowami a zarazem jest tak delikatne, że żyję w ciągłym lęku. Boję się, ze mogę stracić coś tak cennego.. Tak cennego jak Ty ! Przytula ją do siebie.
- A Ty mnie kochasz ? - Spójrz na mnie.. Dziewczyna cofa się o krok, żeby móc go widzieć od stóp po czubek głowy. - Popatrz na moją twarz.. Przyjrzyj się moim oczą, są podkrążone. To wina tego, że jesteś każdą moją myślą. Gdy nie mam Ciebie obok boję się, martwię się o Ciebie. Wziął ją za rękę i przyłożył ją sobię do klatki piersiowej.
- Czujesz.. Czujesz jak bije ?
- Tak
- Ono bije dla Ciebie ! To Ty nim jesteś ! Jeśli strace Ciebie, moje serce już nigdy nie będzie bić !
- Nigdy mnie nie stracisz !
|
|
|
|