 |
|
I żyj, bo przecież nie masz nic do stracenia.
|
|
 |
|
Śmierć jest straszna, ale nie dla tych, którzy odchodzą, tylko dla tych, którzy zostają.
|
|
 |
|
Na zawsze stajesz się odpowiedzialny za to, co oswoiłeś.
|
|
 |
|
Cokolwiek umysł może wymyślić, to może osiągnąć.
|
|
 |
|
Mam płakać i błagać żebyś mnie kochał? No śmieszne, spierdalaj.
|
|
 |
|
Chyba nie po to było to wszystko, by teraz płakać,tak? Ja nie chcę, ale czasami pękam. Staram się stłumić to we mnie, nikt nie może widzieć moich łez. Wspominasz mnie czasami i wszystkie moje słowa? Pamiętasz jak Cię nazywałam, gdy zrobiłeś coś głupiego? Potrafisz zliczyć ile razy przez Ciebie płakałam? Widzisz czasami przed oczami układ moich warg, gdy usta składały się tak idealnie w najszczerszy uśmiech, który wywołałeś właśnie Ty? Robiąc nieudolnie rano kanapki, brakuje Ci mnie obok, bym Ci pomogła? Próbując ugotować normalny obiad, chcesz przypomnieć sobie jak ja to robiłam? Wstając rano z łóżka nie czujesz już mnie obok, nie wiesz czy spokojnie śpię dziś. Powiedz, czy przychodzi czasem taki wieczór, gdy zwyczajnie wiesz, że za chwilę pęknie Ci serce? Albo czujesz, że Twoje serce zmieniło się w kamień, w to miejsce, gdzie było serce?Potrafisz jeszcze kochać, czy może kochasz mocniej mnie?Nie mów,abym Cię pokochała, bo kocham silnie jak wtedy, bez zmiennie. Powiedz bym była,a będę.
|
|
 |
|
Wiem, chciałbyś to wyrwać, jak kartki z pamiętnika.
|
|
 |
|
Dlaczego nie żałuję? Bo każda chwila stworzyła mnie dzisiejszą.
|
|
 |
|
Nie wstydzę się uczuć, nie wstydzę się tego, że mi ich brak. Emocje wypełniają mnie od stóp do głów, są moimi drogowskazami do samozagłady, a mimo to ciągle ich pragnę. Nie mam czasu na szukanie szczęścia, nie mam czasu, aby żyć chwilą. Żyję momentami. Jednym, drugim, trzecim. Potem zapominam, resetuję się i egzystuję jak wcześniej czyli nijak.
|
|
 |
|
Mam wątpliwości. Wątpię w życie. Nawet już łez mi szkoda, bo szczęście innych jest nieszczęściem drugich. W takich chwilach topnieje cały lód w moim sercu. Wzruszenie sprawia, że mój nastrój polepsza się z minuty na minutę. Wiecie dlaczego? Nagle zdaję sobie sprawę, że jeśliby zapytać tych wszystkich ludzi czy są szczęśliwi to połowa z nich natychmiast zalałaby się łzami. Nasze życie to poszukiwania, które już nie posiadają celu.
|
|
 |
|
7 rano. Budzik jak zwykle o tej porze, każe mi wstawać. Przecieram dłonią twarz. Kolejna nieprzespana noc,za mną. Wszystko o tej porze budzi się do życia, prócz mnie. Promienie słońca, wpadają do pokoju. Jest cisza, która tak przeraźliwie mnie wykańcza. Sufit wydaję się być w tym momencie najlepszym przyjacielem. Wiem, że jestem sama. Choć codziennie zmierzam korytarzem pełnego ludzi,w środku czuję pustkę. Nie ma mnie, dla nikogo, i nikogo nie ma dla mnie. Uciekam od jakiegokolwiek dotyku. Otwieram oczy i mówię, że jestem silna. Dam radę - dopóki sama naiwnie w to wierzę.
|
|
 |
|
czasem wystarczy jedno dobrze dobrane słowo, by stracić wiarę w człowieka.
|
|
|
|