 |
|
Przestań to robić. Przestań pojawiać się, kiedy już wszystko sobie poukładałam. Przestań bywać w miejscach, do których idę, bo jestem pewna, że Cię tam nie spotkam. Przestań ze mną rozmawiać, bo już tego nie potrzebuję. Przestań mnie dotykać, bo przestało to być moim pragnieniem. Przestań pojawiać się i znikać. Zdecyduj się. Jesteś albo Cię nie ma. Ja nie potrafię żyć pomiędzy. [ yezoo ]
|
|
 |
|
w końcu wszyscy odnajdziemy to, czego szukamy. nawet jeśli cały czas mieliśmy to przed nosem. i zdamy sobie sprawę, że niezależnie jak długo to trwało, warto było czekać.
|
|
 |
|
tego się nie da naprawić. to jest źle zepsute.
|
|
 |
|
Forever is a long time. But I wouldn’t mind spending it by your side.
|
|
 |
|
The world is gonna judge you no matter what you do, so live your life the way you fucking want to.
|
|
 |
|
Teraz mam Ciebie. Nowe ramiona, które chronią przed światem. Zapomniałam już odcień oczu tamtego, odkąd Twoje szaroniebieskie wpatrują się w moje z taką intensywnością. Pamiętam kiedy mówiłam, że przeszłości nie zapomnę nigdy, że zawsze będzie mieć znaczenie, że oprócz niego nie będzie nikogo. Teraz? Teraz dziękuję, że to się skończyło, że wtedy tyle wycierpiałam, bo idąc tą ścieżką mogłam spotkać Ciebie, a Ty? Ty jesteś tym czego szukałam sama w sobie. Jesteś tym brakującym odłamkiem serca, bo tamten już przestał pasować. Umarła miłość, narodziła się miłość./esperer
|
|
 |
|
Nie mam nic do stracenia, tylko do zyskania, więc dlaczego tak strasznie się boję zmian?
|
|
 |
|
Miałaś nie płakać, świat poukładać - Co z Tobą jest?! (Łatwo mówi się...)
|
|
 |
|
NIE WIEM / NIE WIEM / NIE WIEM / Gdybym mogła, to powtarzałabym tak w kółko. Ale muszę być czasami już dorosła. I udawać, że taka jestem odnaleziona w tym chaosie.
Bada
|
|
 |
|
Do niedawna jeszcze gubiłam się. Goniłam własny ogon. Bo mi, kurwa, życie zawiązało wstążeczkę z dzwoneczkiem na rzeczonym ogonie. I tryndy-ryndy. I tak mnie to wkurwiało, i tak źle się czułam.
Madzia Ł.
|
|
 |
|
Moje łzy są moimi łzami.
Niechcące. Nieplanowane. Powstrzymywane. Miesiącami. Ale w końcu bez powodu.
Jakie to szczęście.
Kiedy można przyznać się, patrząc sobie w oczy, że płacze się bez powodu. NARESZCIE.
Mogę być sobą. To właśnie ja.
Madzia Ł.
|
|
|
|