 |
|
keep calm, a później znajdź na tyle ostry nóż aby on jeden, starczył na nich wszystkich.
|
|
 |
|
nie obracaj się napięcie z nadzieją, że za Tobą pójdę i z błagalnym tonem będę ciągnąć Cię za koszulkę. obróć się i powiedz, że chcesz abym była. nie każ mi tego udowadniać.składać ofiarę z samej siebie i kłaść się przed Tobą. to tak jak kazać umrzeć dziecku w Afryce z głodu, żeby potwierdziło to, że naprawdę chce mu się jeść.nie chce umierać. chce, żebyś mi wierzył.
|
|
 |
|
Nie przeciągaj pożegnania, bo to męczące. Zdecydowałeś się odejść, to idź.
|
|
 |
|
ile trzeba czekać na coś co się nigdy nie wydarzy?
|
|
 |
|
Odkąd ostatnio gadaliśmy spotkałem Cię przelotem w sklepie i może lepiej, bo nie do końca wiem co mógłbym Ci powiedzieć. Z tamtych obietnic został pył, który rozsypał czas po glebie Czytaj, że nie zostało nic, dlatego nie ma już mnie i Ciebie. Nie ma co gadać, po co udawać, że jeszcze coś nas łączy? Zdjęcia do pieca, nie ma co czekać, sprzątnij ten pierdolnik i pokaż, że mnie kochasz, odwróć się i ruszaj w pościg. / diox
|
|
 |
|
Był moim marzeniem odkąd go zobaczyłam. Każdej nocy patrząc w gwiazdy pragnęłam by był. Tulił moją twarz, by jego serce choć na moment dotknęło mojego ciała wprawiając je w dziwne niekontrolowane reakcje.
|
|
 |
|
Pamiętam jego niebieskie oczy . Błękitno-błękitne . Jak najbardziej przejrzysty i najpiękniejszy ocean na świecie . Pamiętam ich spojrzenie , zawsze pełne miłości i czułości . Pamiętam ich troskę i strach o moją osobę .Pamiętam miotające nimi pioruny gdy tylko ktoś spojrzał na mnie nie tak jak powinien . Pamiętam każdy szczegół , każdą zmianę w ich źrenicy . Jego niebieskie i moje brązowe , dwa odmienne żywioły zawsze przy sobie.
|
|
 |
|
Romeo umarł a ty po prostu odejdziesz, Julia umarła a ja po prostu zapomnę.
|
|
 |
|
Nigdy nie będzie lepszego. zawsze wracam myślami do jego uśmiechu, do jego zachowania. już na zawsze będzie dla mnie ideałem.
|
|
 |
|
Obiecaj, że po drugiej stronie to wszystko nie będzie już boleć.
|
|
 |
|
Uśmiechałam się na myśl o nim, nie wiedząc, że za niedługi czas, jego imię usłyszane gdzieś na ulicy, będzie niszczyło
mnie od środka.
|
|
|
|