 |
|
miłość jest piękna, ale potrafi ranić.
|
|
 |
|
siedzisz z rodziną przy stole i pewnym momencie uświadamiasz sobie, że tak naprawdę to wszystko nie jest dla Ciebie ważne. że osoby, które miały być na zawsze zniknęły. nie dostajesz już smsów od niego z wieczornym 'kocham Cię skarbie, dobranoc.' jesteś, ale tak naprawdę Cię nie ma. ciocia siedząca obok Ciebie, potrząsa Cię za rękę a ty uśmiechasz się sztucznie i przytakujesz.
|
|
 |
|
kiedy jest wam tak dobrze, nie możesz przyjąć do wiadomości, że możecie się rozstać. a powinnaś, przyjdzie taki moment, że to rozpierdoli Ci serce na milion kawałków. nawet nie zauważysz, kiedy już on nie będzie Twój. i nie będziecie tworzyć jednego 'my'. szczęście szybko przeminie.
|
|
 |
|
Nie potrafię się na Ciebie długo gniewać. Wystarczy jeden Twój uśmiech aby wszystko przeszło. Patrz jak mną zawładnąłeś. / napisana
|
|
 |
|
Zeszłoroczne święta nie pachniały niczym. Ani choinką, ani piernikami. Były ponure miny, szybka wigilia i szpital. W tym roku jest inaczej. Nie czuję tej magii, ale jest inna atmosfera. Są uśmiechy, nikt nigdzie nie goni, jest szczęście. Los powoli zaczyna sprzyjać. / napisana
|
|
 |
|
szczyt chamstwa ? jesteście ze sobą rok, byliście ze sobą związani jak nikt, zrywanie. i nie potrafi napisać tych cholernych słów 'Wesołych świąt'.
|
|
 |
|
Z okazji świąt chce wam życzyć wszystkiego co najlepsze. Zdrowia, pieniędzy, szczęścia w rodzinie. :) Dla dziewczyn, które tak jak przepłakały mnóstwo nocy z jego powodu. Nie urońcie więcej ani jednej łzy dzisiejszego dnia ! :* Tak jak mówi stare przysłowie, będziecie płakać znów do następnej wigilii. A dla szczęściar, które nadal mają przy sobie ukochanego życzę wam szczęścia, szczęścia i jeszcze więcej miłości! Żeby nic złego nie spotkało was na drodze. Dziękuje za 1584 plusików 101 cytowań, dla niektórych pewnie to nie wiele ale dla mnie to bardzo dużo. Nigdy nie spodziewałabym się, że to co z serca przelewam tutaj, komuś się może spodobać. Moblo zdecydowanie jest wyjątkowym miejscem. Każda i każdy z nas ma tutaj swój kawałek wspomnień. Kończąc już, jednym słoweem, Wesołych Świąt ! :*
|
|
 |
|
Czasami doprowadzam się na granicę szaleństwa i z premedytacją ją przekraczam, i boli, kurwa niewyobrażanie boli, uwiera, wspomnienia depczą moją wątłą psychikę przysłaniając swą siłą resztki człowieczeństwa. Nie czuję strachu – nie zagryzam warg do krwi, nie zaciskam nerwowo pięści, nie potrafię już bezwładnie osunąć się ku podłodze – nie boję się, ból stał się elementem mojej codzienności, nie można przecież stale walczyć z czymś co tworzy Ciebie. Tak własnie – ból mnie tworzy, kształtuję, kreuje, podsyca nadzieję po to,żeby za moment bez skrupułów pozbawić mnie choćby najmniejszego złudzenia schowanego pod stertą pogardy. Ból,ból,ból - zagłada, sojusznik,destrukcja, powiernik. / nerv
|
|
 |
|
[1]Czy wymagaM az tak wiele? Chcę tylko żebyś w moich oczach pełnych radości i zycia dostrzegł prawdę – tlący się ból i wspomnienia miażdżące swoim ciężarem. Chcę żebyś wiedział,że średnio raz na kilkanaście minut odpowiadam – tak,wszystko w porządku – podczas gdy serce podchodzi mi do gardła a wewnątrz mnie panuję nieprzyjemny chłód owiany kłamstwem. I miło byłoby gdybyś dostrzegł moją bezradność ukrytą gdzieś pomiędzy pewnością siebie a nierozwagą.
|
|
 |
|
[2] I moje dłonie – silne, spragnione życia, z liniami papilarnymi w których maluję się hedonizm – przyjrzyj się – one tęsknią, tęsknią za jakąś dłonią do której były niezwykle przywiązane, za jej ciepłem i bezpieczeństwem jakie gwarantowała. .I wywnioskuj, że w tym pozornie silnym i niezłomnym charakterze kryję się tylko bezsilna,mała,nic nie znacząca istota o przekłamanym uśmiechu,który maskuję drżenie warg.Zrozum,że składam się z popierdolonych cholera sprzeczności, że nic nie jest takie na jakie wygląda. Przyzwyczaj się,że często sama nie wiem co czuję i jakie emocje mi towarzyszłą. I wiedz,że czasem pękam i skulona w kącie zalewam się łzami, albo wybucham w najmniej spodziewanym momencie i czuję potrzebę zrobienia czegoś szalonego. Zaakceptujesz mnie, zaopiekujesz się moim zainfekowanym sercem i rozchwianymi emocjami? Proszę, to nie aż tak wiele. / nerv
|
|
 |
|
nie od dziś byłam uważana za sukę w całej szkole. chłopcy oglądali się za mną, spędzałam z nimi jeden dzień a później znikałam z ich życia. lubiłam ranić. pewnego dnia siedziałam przed gabinetem dyrektora, znów u niego wylądowałam i czekałam na swoją kolej. w pewnej chwili podeszła dziewczynka z którą się nienawidziłam od początku, usiadła obok mnie. - czego chcesz ? - spytałam. - bardzo Cię zranił prawda? cierpiałaś przez niego i płakałaś po nocach, były chwile w których nie potrafiłaś oddychać. zgadza się? widzę w Twoich oczach małą, zranioną dziewczynkę, której pęka serce. dlatego taka jesteś. - powiedziała. łzy zajęły mi oczy, miałam ochotę płakać. poczułam znów ten ból w sercu. przytuliła mnie, tak spotkałam przyjaciółkę.
|
|
|
|