 |
|
Chcę się obudzić gdy będzie już po wszystkim. Ale proszę bądź przy mnie. / napisana
|
|
 |
|
Jesteśmy niepokojący. Zachowujemy się wątpliwie nieszablonowo, pewnie odbiegamy od wzorców. Nie chodzimy za rękę, potrafimy nie odzywać się do siebie całymi dniami – nie z powodu kłótni, tylko ot tak – z braku czasu, bo akurat pochłania nas coś szalenie emocjonującego. Nie siedzimy godzinami przytuleni wpatrując się sobie w oczy, wystarczy,że wyjdziemy na strych zapalić blanta i między kolejnymi buchami stwierdzimy swobodnie,że jesteśmy dla siebie wszystkim. I czasami się niszczymy, pozwalamy sobie upadać i wcale nie spieszy nam się do wyciągania ręki w formie pomocy – autodestrukcja– musimy sobie na to pozwalać – paradoksalnie tylko po to żeby przetrwać w tym zainfekowanym znieczulicą świecie. / nerv
|
|
 |
|
I nie zmarnuje czasu nawet jeżeli będę cały dzień leżeć na kanapie. Oczywiście pod warunkiem jeżeli będę to robić z Tobą. / napisana
|
|
 |
|
W maju matura. Powinnam skupić się na tym żeby zdać ją jak najlepiej. Powinnam mieć wybraną uczelnie, na której będę studiować. A ja co robię? Ja zamiast nauki wybieram wszystko inne. Nie potrafię skupić się na lekcji, nie chce chodzić do szkoły. Nie przygotowuję się do powtórek maturalnych. Mam to wszystko gdzieś. Nie wiem jak zdam te egzaminy, nie wiem co będę robić dalej. Nic nie wiem. Pragnę spokoju i czasu na odnalezienie siebie samej, bo najwyraźniej pogubiłam się gdzieś tu po drodze. / napisana
|
|
 |
|
Wzbogaćmy nasze życie o nowy milion wspomnień. / napisana
|
|
 |
|
mogłam się tego spodziewać. kiedy chcę zapomnieć, wracasz. obiecujesz, że się zmienisz i będzie jak dawniej. następnie znów odchodzisz i jesteś sobą.
|
|
 |
|
nie zbieram wrażeń,pierdolę wspomnienia `
|
|
 |
|
znalazłam swoje szczęście. po dwóch latach życia dla zasady odnalazłam swoje meritum. mój sens ma metr osiemdziesiąt dwa, szare oczy i ciemne włosy, złożony jest z pierdolonych sprzeczności, które potrafią doprowadzić mnie na granice szaleństwa, ma umiejętność słuchania i proste rzeczy przedstawia w nieznany mi dotąd sposób. sens mojego istnienia często się spóźnia i parzy najlepszą pod słońcem herbatę. wrzuca mnie w śnieżne zaspy tylko po to,żeby później słodko przepraszać. mój sens czasami siedzi w oknie z szyderczym uśmiechem i jointem w ręce. i chyba nie potrafiłabym już żyć bez niego. / nerv
|
|
 |
|
Wiesz, co jest najgorsze? Ja w złe słowa wierzę szybciej niż w te dobre. / napisana
|
|
 |
|
Nigdy nie sądziłam, że miłość to tak silne uczucie, że potrafi tak mocno ogarnąć człowieka. Jest uzależnieniem. Uderza do głowy, a Ty ciągle pragniesz więcej i więcej. / napisana
|
|
 |
|
Jeszcze trochę szumi mi w głowie, ale nie zważam na to uwagi. Liczy się chwila w jakiej się znaleźliśmy. Twoje dłonie zagubione pod warstwami moich ubrań delikatnie muskają moją skórę. Twoje usta pozostawiają na moim ciele gorące znaki miłości. Stajemy się jednością. Tracę zmysły. Tracę zdolność racjonalnego myślenia. Nie pragnę już niczego więcej, dostałam wszystko o czym marzyłam. / napisana
|
|
 |
|
Budzisz się w obcym łóżku, chociaż tak naprawdę dobrze Ci znanym. Czujesz ból głowy, suchość w ustach – kac. Otwierasz oczy i nagle mija wszystko. Masz przy sobie człowieka, który jest najważniejszy w Twoim życiu. Czujesz jego ciepło, jego zapach. Cudowny noworoczny poranek. Tak dobrze rozpoczęty rok zwiastuje wielkie szczęście na każdy kolejny dzień, tydzień czy miesiąc. / napisana
|
|
|
|