 |
|
I wiesz, że powinnaś już dawno spać. Rano masz szkołę, na lekcjach znów będziesz nieprzytomna, ale to nie jest ważne. Najważniejsze żeby przypomnieć sobie Jego oczy i sposób w jaki na Ciebie patrzył. Najpiękniejsze brązowe oczy, w których odnajdywałaś cały swój świat. I pytasz Boga dlaczego Ci je zabrał i prosisz Go by pozwolił Ci jeszcze raz w nie zajrzeć i pożegnać się być może na zawsze. A On udaje, że nie słyszy myśląc, że zapomnisz o tych cudnych czekoladowych oczach i odnajdziesz nowe, być może jeszcze piękniejsze niż te, w których zatapiałaś swoją miłość. / napisana
|
|
 |
|
Zawsze będziemy sobie bliscy, choć bronilibyśmy się przed tym rękoma i nogami. To nigdy o sobie nie zapomnimy. A wiesz dlaczego? Bo połączyło nas coś więcej, a tego się nie zapomina.
|
|
 |
|
Dałam mu drugą szansę, wierzyłam do końca, że się zmieni. Starałam się znosić jego humorki, złe oceny w szkole i kłótnie z rodzicami. Ale nie wytrzymałam kiedy mówił mi o swoich koleżankach, jak bardzo dobrze im się razem rozmawia, jak wolał melanże z kumplami niż oglądnąć ze mną film. Odeszłam i chyba sam w to nie wierzył.
|
|
 |
|
Kocham go tak samo jak kochałam na początku a może nawet mocniej. Niestety, czasem bywa, że nienawiść jest silniejsza niż miłość.
|
|
 |
|
I nie jest wcale lepiej czy gorzej. Po prostu mi przykro, że pozwoliłeś by to wszystko co było między nami tak po prostu mogło się rozpaść. I czasem się zastanawiam, gdzie jest chłopak, którzy jeszcze kilka miesięcy temu zrobiłby dla mnie wszystko?
|
|
 |
|
Powinieneś się wstydzić za to jak bardzo Cię nienawidzę, ja osoba, która kiedyś zrobiłaby dla Ciebie wszystko.
|
|
 |
|
Tacy jak on nigdy się nie zmieniają, nigdy.
|
|
 |
|
Czy naprawdę każdego tak bardzo interesują moje przygotowania do matury? Czy ludzie naprawdę nie mają innego tematu niż to, że w maju mam napisać kilka egzaminów? Gdzie nie pójdę, gdzie się nie odwrócę tam wszyscy zagadują mnie o to samo. Uczysz się? Pracę napisałaś? Studia wybrałaś? Kurwa, niech się lepiej każdy zajmie swoim życiem, bo już mam dosyć. Nie, nie uczę się, bo mi się nie chce. Pracę napisałam, ale raczej jest do dupy. Studiów nie wybrałam, bo nie potrafię się na nic zdecydować. Jestem nieogarnięta, a jedyne w czym się orientuję to daty i godziny wszystkich egzaminów, jakie czekają mnie w maju. I jeżeli nie zawalę tych matur to będę szczęśliwa. Zadowoleni? / napisana
|
|
 |
|
A on śni mi się każdej nocy. W jednym śnie wraca do mnie przepełniony miłością. On szczęśliwy i ja też szczęśliwa, bo wreszcie mam go znów tylko dla siebie. W innym prosi o przysługi, potrzebuje mnie chociaż nie chętnie się do tego przyznaje. W końcu Pan niezależny. W jeszcze innym nigdy mnie nie zostawił, bez przerwy trwamy w swoim szczęściu, we wspólnej idylli, której nic nie jest w stanie zakłócić. Wiesz, każdy z tych snów jest przepełniony nim po brzegi. Przesiąknięty do szpiku jego uśmiechem, jego czarem i uczuciami, które towarzyszyły nam w ciągu ostatnich kilku miesiącach. Każdy rani moje serce, bo kończąc się zabiera mi wszystko, o czym marzę. / napisana
|
|
 |
|
przecież takie właśnie jest życie. smakujesz je powoli. jest idealne. kochani rodzice, najlepsi przyjaciele, najlepsze zabawki. czujesz ? masz wszystko. każdy szelest listka sprawiał, że chcesz żyć. każdy promyk słońca powodował Twój rzadki uśmiech. przecież nie boisz się burzy. miłości, która jest burzą, która jest wsparciem. a jednak ona pozwala Ci upaść. pozwala, że będziesz cieszył się nią jak każdym widokiem na niebie. pozwala, że będziesz cierpiał jak każdy błysk na nim, który powodował dreszcze na Twoim ciele. podobno się jej nie boisz, a jednak cierpisz z jej powodu. / erirom
|
|
 |
|
Mam kilku przyjaciół i to głównie dzięki nim żyję. Po Twoim odejściu zawaliło się wszystko, straciłam ochotę na wychodzenie z domu, spotykanie się z ludźmi czy nawet na zwykłe krótkie rozmowy. Chciałam zamknąć się w pokoju, w ciemności siedzieć i płakać słuchając w kółko jednej piosenki. Ale oni mi nie pozwolili. Codziennie wmawiali, że muszę wychodzić, że muszę się podnieść, bo nie można całe życie tkwić na dnie. I chociaż jeszcze nie odbiłam się od tego dna to czuję, że kiedyś to nastąpi. I to zawdzięczam właśnie im. To moje ciche anioły. / napisana
|
|
|
|