głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika ustednoesta

Dlaczego w tych czasach normalny człowiek nie wyobraża sobie życia bez używek  alkoholu  papierosów i innych świństw  które niszczą nasze zdrowie ? Dlaczego dzisiejsze społeczeństwo każdą wolną sobotę spędza na melanżowaniu  paleniu  byciu na haju ? Niestety  żyję w tym społeczeństwie. Jestem jego częścią. Choć czasem chciałabym odciąć się od tej rzeczywistości  przenieść do innego świata bez alkoholu  fajek  zioła  dopalaczy  po prostu bez nałogów. Czasem naprawdę żałuję  że tak się nie da.   xfucktycznie .

xfucktycznie dodano: 21 października 2011

Dlaczego w tych czasach normalny człowiek nie wyobraża sobie życia bez używek, alkoholu, papierosów i innych świństw, które niszczą nasze zdrowie ? Dlaczego dzisiejsze społeczeństwo każdą wolną sobotę spędza na melanżowaniu, paleniu, byciu na haju ? Niestety, żyję w tym społeczeństwie. Jestem jego częścią. Choć czasem chciałabym odciąć się od tej rzeczywistości, przenieść do innego świata bez alkoholu, fajek, zioła, dopalaczy, po prostu bez nałogów. Czasem naprawdę żałuję, że tak się nie da. / xfucktycznie .

Wsiadam do pociągu gdziekolwiek mnie zabierze. Żałuje tylko że Ty mnie nie odbierzesz. Nie na tą stronę spadła życia moneta. Na końcu podróży nikt na mnie nie czeka.   PiH

bezimienni dodano: 21 października 2011

Wsiadam do pociągu gdziekolwiek mnie zabierze. Żałuje tylko że Ty mnie nie odbierzesz. Nie na tą stronę spadła życia moneta. Na końcu podróży nikt na mnie nie czeka. / PiH

Każdego wieczoru dopada mnie potwór monotonni  rani mnie  wpajając w mój mózg nieustający  silny smutek  który przeszywa mnie do szpiku kości  moje serce przestaje bić  nie potrafię wymusić uśmiechu  moje ciało jest sparaliżowane  zimna łza zatrzymuje się na bladym policzku  zamarzam od środka.

bezimienni dodano: 21 października 2011

Każdego wieczoru dopada mnie potwór monotonni, rani mnie, wpajając w mój mózg nieustający, silny smutek, który przeszywa mnie do szpiku kości, moje serce przestaje bić, nie potrafię wymusić uśmiechu, moje ciało jest sparaliżowane, zimna łza zatrzymuje się na bladym policzku, zamarzam od środka.

co tu dużo mówić  miażdżysz poziomem pisania. teksty bezimienni dodał komentarz: co tu dużo mówić, miażdżysz poziomem pisania. do wpisu 21 października 2011
 cz. 4  Poszliśmy do knajpy na rogu znanej ulicy naszego miasta. Pewnie dużo osób nas widziało. Ale nie przeszkadzało mu to  mi też   przecież był nieziemsko przystojny. Usiedliśmy przy stoliku zaraz przy samym oknie. Zamówił mi cappuccino  a sobie zieloną herbatę  co wcale nie współgrało z jego zaproszeniem na kawę. Ale to lepiej  ze nie truje się kofeiną. Najpierw przedstawił mi się  powiedział  że chce być weterynarzem  w sumie jego plany mnie zaciekawiły  potem rozmawialiśmy trochę o moich jakże ambitnych planach i innych bzdetach. Dobrze nam się rozmawiało. Jednak zachodzące słońce biło w szybę  więc przeprosiłam  podziękowałam za kawę i miłą rozmowę i wróciłam do domu. Zupełnie zapomniałam  by spytać o numer telefonu  cokolwiek. Jednak niepotrzebnie  bo pół godziny po spotkaniu zadzwonił do mnie  żeby umówić się na kolejne spotkanie. Skąd miał mój numer? Przecież niedawno znalazł mój telefon!

bezimienni dodano: 21 października 2011

[cz. 4] Poszliśmy do knajpy na rogu znanej ulicy naszego miasta. Pewnie dużo osób nas widziało. Ale nie przeszkadzało mu to, mi też - przecież był nieziemsko przystojny. Usiedliśmy przy stoliku zaraz przy samym oknie. Zamówił mi cappuccino, a sobie zieloną herbatę, co wcale nie współgrało z jego zaproszeniem na kawę. Ale to lepiej, ze nie truje się kofeiną. Najpierw przedstawił mi się, powiedział, że chce być weterynarzem, w sumie jego plany mnie zaciekawiły, potem rozmawialiśmy trochę o moich jakże ambitnych planach i innych bzdetach. Dobrze nam się rozmawiało. Jednak zachodzące słońce biło w szybę, więc przeprosiłam, podziękowałam za kawę i miłą rozmowę i wróciłam do domu. Zupełnie zapomniałam, by spytać o numer telefonu, cokolwiek. Jednak niepotrzebnie, bo pół godziny po spotkaniu zadzwonił do mnie, żeby umówić się na kolejne spotkanie. Skąd miał mój numer? Przecież niedawno znalazł mój telefon!

To całkiem miłe mieć kogoś  kto się o Ciebie troszczy  martwi  kto wmusza w Ciebie obiad  żebyś nie była głodna  kto karze odrabiać Ci prace domowe  żebyś nie dostała jedynki  kto ucałuje palec  gdy skaleczysz się krojąc ogórka i powie Ci  że jest z Ciebie dumny  gdy zrobisz coś dobrze... Szkoda  że nie mam tego kogoś.

bezimienni dodano: 21 października 2011

To całkiem miłe mieć kogoś, kto się o Ciebie troszczy, martwi, kto wmusza w Ciebie obiad, żebyś nie była głodna, kto karze odrabiać Ci prace domowe, żebyś nie dostała jedynki, kto ucałuje palec, gdy skaleczysz się krojąc ogórka i powie Ci, że jest z Ciebie dumny, gdy zrobisz coś dobrze... Szkoda, że nie mam tego kogoś.

Boję się tylko  że nie wróci i nigdy nie dowiem się  dlaczego tak naprawdę odszedł.   xfucktycznie .

xfucktycznie dodano: 20 października 2011

Boję się tylko, że nie wróci i nigdy nie dowiem się, dlaczego tak naprawdę odszedł. / xfucktycznie .

 cz. 2  Ale odszedł  definitywnie. Pozostaje mi tylko czekanie na to  że kiedyś wróci i opowie mi o tym  że chciał uchronić mnie przed tym potworem którym się stał i nie chciał by moje życie polegało tylko na zamartwianiu się. Że odszedł  bo nie potrafił dać mi szczęścia  a jedynie strach. Odszedł  ale uświadomił sobie  że nie potrafi beze mnie żyć. Że tylko ja tak wspaniale i nieporównywalnie  starałam się sprowadzić go na lepszą drogę.    xfucktycznie .

xfucktycznie dodano: 20 października 2011

[cz. 2] Ale odszedł, definitywnie. Pozostaje mi tylko czekanie na to, że kiedyś wróci i opowie mi o tym, że chciał uchronić mnie przed tym potworem którym się stał i nie chciał by moje życie polegało tylko na zamartwianiu się. Że odszedł, bo nie potrafił dać mi szczęścia, a jedynie strach. Odszedł, ale uświadomił sobie, że nie potrafi beze mnie żyć. Że tylko ja tak wspaniale i nieporównywalnie, starałam się sprowadzić go na lepszą drogę. / xfucktycznie .

 cz.1  A może on mnie wcale nie zostawił ? Odszedł  bo nie chciał  bym cierpiała. Nasz związek był przecież tak bardzo skomplikowany  zadawał mi tyle bólu. Może nie chciał  bym przeżywała każdy jego dzień w którym był taki bliski śmierci. Może nie chciał opowiadać mi o tym  że o mało nie zginął. Przecież jego życie codziennie było zagrożone. Jego świat to ryzyko i spotkania ze śmiercią. Wiedział jak bolał mnie sposób jego życia i postępowania. Może chciał mi ułatwić to wszystko. Może zamiast płakać przez każdą noc i krzyczeć jak bardzo mnie zranił  powinnam pójść do niego  rzucić mu się w ramiona i powiedzieć  że będę szczęśliwa dzieląc z nim jego niebezpieczny świat ? Powodem jego odejścia mogło być tyle czynników  lecz najbardziej obawiałam się  że przestał mnie kochać. Że wcale nie darzył mnie tym uczuciem  o którym mi mówił. Że tylko przez chwilę uwierzył w miłość  która była między nami.

xfucktycznie dodano: 20 października 2011

[cz.1] A może on mnie wcale nie zostawił ? Odszedł, bo nie chciał, bym cierpiała. Nasz związek był przecież tak bardzo skomplikowany, zadawał mi tyle bólu. Może nie chciał, bym przeżywała każdy jego dzień w którym był taki bliski śmierci. Może nie chciał opowiadać mi o tym, że o mało nie zginął. Przecież jego życie codziennie było zagrożone. Jego świat to ryzyko i spotkania ze śmiercią. Wiedział jak bolał mnie sposób jego życia i postępowania. Może chciał mi ułatwić to wszystko. Może zamiast płakać przez każdą noc i krzyczeć jak bardzo mnie zranił, powinnam pójść do niego, rzucić mu się w ramiona i powiedzieć, że będę szczęśliwa dzieląc z nim jego niebezpieczny świat ? Powodem jego odejścia mogło być tyle czynników, lecz najbardziej obawiałam się, że przestał mnie kochać. Że wcale nie darzył mnie tym uczuciem, o którym mi mówił. Że tylko przez chwilę uwierzył w miłość, która była między nami.

http:  moblo.pl profile bezimienni herz  :  zapraszam serdecznie do czytania rozmów  które miały miejsce między mną a moją przyjaciółką  może Wam też poprawią humor : .

bezimienni dodano: 20 października 2011

http://moblo.pl/profile/bezimienni_herz :) zapraszam serdecznie do czytania rozmów, które miały miejsce między mną a moją przyjaciółką, może Wam też poprawią humor :).

Mówisz 'myślami jestem z Tobą'. Dla mnie to równoznaczne z tym  że wcale Cię nie ma. Bo widzisz  myśli nie przytulę  ona nie powie mi że mnie kocha i nie złapię jej za rękę  aby zyskać trochę ciepła.

bezimienni dodano: 20 października 2011

Mówisz 'myślami jestem z Tobą'. Dla mnie to równoznaczne z tym, że wcale Cię nie ma. Bo widzisz, myśli nie przytulę, ona nie powie mi że mnie kocha i nie złapię jej za rękę, aby zyskać trochę ciepła.

Muszę sama jeść kolację  oczywiście. Nikt nie poda mi ręcznika  gdy wyjdę spod prysznica  oczywiście. Nie ma kogoś  kto okryłby mnie kołdrą  żebym nie zmarzła w nocy  oczywiście. Nikt nie przypomina mi o tym  żebym wzięła śniadanie do szkoły  oczywiście. Nikt o mnie nie dba  oczywiście. Jestem sama  od zawsze  oczywiście.

bezimienni dodano: 20 października 2011

Muszę sama jeść kolację, oczywiście. Nikt nie poda mi ręcznika, gdy wyjdę spod prysznica, oczywiście. Nie ma kogoś, kto okryłby mnie kołdrą, żebym nie zmarzła w nocy, oczywiście. Nikt nie przypomina mi o tym, żebym wzięła śniadanie do szkoły, oczywiście. Nikt o mnie nie dba, oczywiście. Jestem sama, od zawsze, oczywiście.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć