 |
|
Kiedyś obiecałam sobie, że nigdy nie zaczną palić, pić i staczać się z właściwej drogi, którą pokazali mi rodzice Kiedyś przyrzekłam sobie, że nigdy nie dopuszczę do tego, by jakiś frajer zawładnął moim życiem i jego sensem. Powtarzałam sobie, że będę się uczyć, by osiągnąć coś w życiu. Będę postępować moralnie i odpowiednio. Dziś wszystkie stare obietnice są złamane i zapomniane. Mimo to, ustalam nowe, inne, dojrzalsze, tylko po to, by znów o nich zapomnieć i uświadomić sobie, jak bardzo się zmieniam. Jak bardzo ludzie mogą być mną rozczarowani. Ale co tam, lubię rozczarowywać. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Jestem z Wami tutaj ponad rok, już tyle czasu wylewam tu swoje uczucia... Te dwanaście miesięcy minęło niesamowicie szybko. Dziękuję, że przez ten rok jeszcze nie znudziły Wam się moje wpisy. Dziękuję, że mnie docenialiście. Dziękuję za każde z miłych słów, za każdy plusik, cytowanie i dodanie do obserwowanych... To liczy się dla mnie, bo ciepło mi na sercu, gdy ktoś powie mi 'tak, to mi się podoba, o , czuję tak samo'. Nieistotne, czy zajmę 7, czy 70, czy nawet 7000 miejsce w rankingu... Najważniejsze, że zajmuję jedno z kilku miejsc w czyimś sercu - i za to też serdecznie dziękuję, moim przyjaciołom, bez których wsparcia nie miałabym siły na dalsze pisanie. Kocham Was, bardzo... Życzę wytrwałości wszystkim osobom, które tworzą coś same, które nie wstydzą się pokazać własnej twórczości- jesteście świetni. Niech kolejny rok tutaj przyniesie tyle samo radości co ten miniony.
|
|
 |
|
PRZYPOMINAM, ŻE WSZYSTKIE NIEPODPISANE WPISY UMIESZCZANE NA MOIM PROFILU SĄ MOJEGO AUTORSTWA. Jeśli kopiujesz- uszanuj to i podpisz. Nie masz praw autorskich do mojej twórczości. Dziękuję. ~ Wasza bezimienni .
|
|
Komentarze zablokowane
Link
|
|
|
 |
|
Potrafię dawać ostatnie cząsteczki ciepła, ale potrafię też ochładzać, przepełniać wszystko zimnem, które ze mnie emituje. Potrafię cieszyć swoimi kolorowymi barwami, ale potrafię też smucić swoją szarością. Potrafię dawać radość, ale często przywołuję bolesne wspomnienia..Jestem jak jesień... Niedługo przeminę.
|
|
 |
|
Miałeś być, a nie bywać. Subtelna różnica.
|
|
 |
|
Każdy ma jakiś ukryty talent. Moi znajomi śpiewają, robią sztuczki karciane, rysują, tańczą albo uprawiają jakiś sport. Ja natomiast mogę nazwać się mistrzynią w niszczeniu wszystkiego, co kocham. Jestem w tym wręcz fenomenalna.
|
|
 |
|
,,Nie wiem kiedy rodzi się miłość, ale doskonale wiem kiedy umiera."
|
|
 |
|
Mój największy problem? Wada? Nie potrafię radzić sobie z emocjami. Potrafię rozpłakać się z byle powodu przed setką osób. Wszyscy doskonale wiedzą, kiedy coś mnie boli, nie umiem tego ukryć, mimo, że bardzo bym chciała. Gdy czyjeś słowa mnie śmieszą, na mojej twarzy od razu pojawia się szeroki uśmiech, mimowolnie. Kiedy jestem zawiedziona, albo zła w moich oczach wyczytasz, że właśnie taka dziś jestem. Bez problemu też odgadniesz kiedy jestem zakochana.
|
|
 |
|
- Kochasz mnie ? - Nie ... ale chciałabym. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Bo miłość to czasem zbyt mały argument, by wrócić. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Siedząc na jej matczynych kolanach, co chwila pocierając swoją głowę o jej głowę, przypomniałam sobie czas dzieciństwa, w którym ta kobieta była najważniejszą osobą na świecie. Myśl o tym, że mogłaby kiedyś odejść i zostawić mnie samą, wywoływała niekontrolowany płacz. Aktualnie denerwuje mnie na co drugim kroku, ale teraz wszystkie sprzeczki, zakazy, szlabany przestały mieć jakiekolwiek znaczenie. Bo właśnie tej kobiecie zawdzięczam najwięcej i to ona najbardziej zasługuje na szacunek i wsparcie. Siedząc tak uświadomiłam sobie, że jestem zwykłą dziewczyną, która na codzień chce być damą, dorosłą kobietą. Tak naprawdę jestem dzieckiem, które udaje, że jest duże, by zaistnieć w czyiś oczach. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Czytając współczesne książki czy opowiadania o miłości i bezgranicznej przyjaźni było mi przykro, że ja nie mam kogoś, kto codziennie wyznawałby mi miłość, był ze mną zawsze, gdy tak bardzo potrzebowałam obecności kogoś bliskiego. Kto wsparł by mnie w chwilach, gdy staczałam się na samo dno. Kto pomógłby mi wstać i dalej normalnie żyć. Usilnie szukając takiej osoby nie dostrzegłam, że jest ona na wyciągnięcie ręki. Że jest ktoś, kto zawsze był dla mnie pocieszeniem i mobilizacją. Dzięki komu miłość jest niepotrzebna, a określenie 'przyjaciel' jest zbyt małe, by opisać ile dla mnie znaczy. / xfucktycznie .
|
|
|
|