 |
|
Nie jesteś moją kokainą, ani żadnym narkotykiem. Jesteś moim dilerem, który każdego dnia daje mi coraz większą dawkę miłości. ♥ [ Schiza_xd ]
|
|
 |
|
Przyjaźń to radość ze szczęścia przyjaciela, podanie ręki w kryzysie, obecność, czasem bez pytań, dociekania . ♥ Doomi ♥ [ Schiza_xd ]
|
|
 |
|
Jeżeli choć trochę jestem dla Ciebie ważna, zrób chociaż mały gest, który to potwierdzi [ Schiza_xd ]
|
|
 |
|
Niektórzy pragną najnowszej kolekcji torebek Gucciego, ciuchów Armaniego, perfum Chanel , czy biżuterii projektowanej przez gwiazdy. A ja nie chcę wiele. Chcę Ciebie .. [ Schiza_xd ]
|
|
 |
|
Chce siedzieć z Tobą na mokrej jeszcze od rosy trawie i puszczając bańki mydlane patrzeć jak niebo krzyczy kolorami tęczy. W sumie obeszłoby się bez trawy, baniek i tęczy. Chcę Ciebie. to Ty jesteś moją główną atrakcją. ♥ [ Schiza_xd ]
|
|
 |
|
Chciałabym takiego faceta, który słuchałby ze mną mojej ulubionej piosenki, nie marudząc, że leci 132132154454 razy. ; ) [ Schiza_xd ]
|
|
 |
|
Chodź, pomalujemy drzwi czerwoną farbą, aby miłość wiedziała gdzie przyjść. ♥ [ Schiza_xd ]
|
|
 |
|
Chcesz Halloween ? To wyjdź z domu bez tapety, a postrach na osiedlu gwarantowany . [ Schiza_xd ]
|
|
 |
|
Ilu ludzi, tyle słów .. Ilu facetów, tyle psów .. [ Schiza_xd ]
|
|
 |
|
[ Cz. 4 ] Kiedy zbliżał się koniec lekcji wziął mnie za ręce i wyszeptał : ' Byłem totalnym frajerem zostawiając Cię dla niej. Tylko z tobą mogę być szczęśliwy. Dajesz mi cholerną satysfakcję, gdy jestem przy Tobie. Jebać wszystko i wszystkich. Nie chcę Cię więcej stracić ' Znów posmakował moich ust. Mogłam tylko odpowiedzieć : ' O taak jebać ich ! ' i wtulić się w jego silne ramiona. [ Schiza_xd ]
|
|
 |
|
[ Cz. 3 ] Nie odpowiedział. Objął mnie w pasie i uniósł do góry. Mimowolnie oplotłam jego talię nogami głęboko patrząc w oczy. Nie mogłam mu się oprzeć - to było silniejsze. Bez słowa oparł mnie o ścianę i delikatnie musnął wargami moje usta. Lekko zszokowana wpatrywałam się w jego czekoladowe tęczówki, długo nie pozostając mu dłużna. Rzuciłam się na niego namiętnie raz po razie, a to całując ,a to podgryzając jego wargę. Śmialiśmy się. Zawsze tak się witaliśmy po długiej rozłące. Usiedliśmy pod klasą. On mnie rozśmieszał, a ja brechtałam się w niebogłosy. Nie obchodziło mnie, że jesteśmy w szkole, w czasie lekcji, a zgorszone nauczycielki patrzą na nas jakby miały nas pozabijać wzrokiem. Liczyliśmy się tylko my.[ Schiza_xd ]
|
|
 |
|
[ Cz. 2 ] Zerwałam się jak oparzona. Tak to był on. Ten głos rozpoznałabym, wszędzie. Kochałam go ponad życie, ale zrozumiałam, że ta miłość nie ma sensu, miał przecież dziewczynę. Za wszelką cenę próbowałam się go pozbyć z mojej pamięci. Zerwałam wszystkie kontakty, a na ulicy unikałam i ignorowałam jak zupelnie obcego mi człowieka. Podszedł do nauczyciela i coś szepnął mu na ucho. Serce waliło mi jak oszalałe, a w brzychu łaskotały mnie te pierdolone motyle. Oboje spojrzeli na mnie, a nauczyciel z uśmiechem na ustach przytaknął głową. On podszedł do mnie i wziął mnie za rękę. Wyszliśmy na korytarz. ' O co ci chodzi palancie ?! Przecież masz tą swoją jebaną księżniczkę, czego Ty jeszcze chcesz ode mnie ?! ' - warknęłam i wyrwałam się z uścisku. [ Schiza_xd ]
|
|
|
|