 |
|
codziennie staram się byle by było dobrze,
chociaż czasami, tak ciężko się podnieść,
wstaje idę dalej, jestem pilnym życia uczniem!
coraz szybciej czas mój biegnie - prędzej życie ucz mnie!
|
|
 |
|
ludzie karmią się cierpieniem innych.
|
|
 |
|
tak to już jest. czasem mam jakiegoś pecha. im bardziej tego chce tym szybciej mi to ucieka. czasem nie łatwo jest się podnieść. znasz to ?
|
|
 |
|
jest źle, zajebiście trudno, cholernie ciężko.
|
|
 |
|
a gdy ostatnio zadał mi pytanie:'dlaczego?' - zamarłam. bo co niby miałam mu powiedzieć? że się boję ? że przeraźliwie uciekam od jakiegokolwiek uczucia, byleby tylko nie zostać zranioną. że nie chcę wspólnych spacerów za rękę, bo jeszcze przyzwyczaję się do Jego uścisku? że tchórzę , gdy słyszę słowo 'związek'? i niby co? niby miałam mu powiedzieć, że boję się zaufać? że nie jestem w stanie oddać komuś części siebie, bo i tak niewiele już mnie zostało? nigdy. / veriolla
|
|
 |
|
Znów mam wszystko poplątane, patrzę na życie przez zamknięte oczy, chcąc nie chcąc co godzinę słyszę Twój głos. Ze świadomością, że to nigdy się nie spełni pragnę mieć Cię przy sobie w każdej minucie, chyba odejdę, tak, czas odejść.
|
|
 |
|
Oczekujesz na coś, a to nie nadchodzi, nie pojawia się, żadnego znaku, minimalnej nadziei, nic, pustka. Boli, nie?
|
|
 |
|
Zamykam oczy i wyobrażam sobie, że znikam, opuszczam ten świat. Nie ma mnie. Nie ma mojej chorej miłości do Niego, nie ma niczego.
|
|
|
|