 |
|
`. Jedzie motocyklista 220 km/h. Patrzy wróbelek i go potrąca. Motocyklista zawozi go do domu, daje klatkę, jedzenie i picie. Rano wróbelek wstaje. Patrzy: Kraty, woda, jedzenie. - Kurde, zabiłem motocyklistę.
|
|
 |
|
`. - do you love me? ♥ - next question, please.
|
|
 |
|
`.
Kiedy życie zamyka drzwi, zawsze otwiera okno .
|
|
 |
|
`. Nie Ważne Jak Długo Jest Się Razem. Ważne Jak Piękne Są Te Wspólne Chwile.
|
|
 |
|
`. dzięki niemu uśmiecham się do ekranu telefonu w drodze na przystanek, do szkoły, do domu. a ludzie tak dziwnie się patrzą. jakby uśmiech był czymś niecodziennym.
|
|
 |
|
`. Trzy blondynki grają w karty, nagle jedna rzuca na stół asa i mówi: - Szach mat. Na to druga: -Zuźka przecież nie gramy w ping-ponga!
|
|
 |
|
patrzę tak na ciebie i wiesz co ? gdy miałam 6 lat nigdy w życiu bym się w tobie nie zakochała . nie zakochałabym się w facecie , który przeklina , pali , nosi szerokie ubrania i ma wyjebane na ludzi i szkołę . ale nie mam sześciu lat i kocham cię . zajebiście mocno . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
tak , powiedziałam pani z polskiego , żeby posłuchała love forever , tak , dostałam uwagę , że rysuję męskie narządy na podręczniku kolegi , tak powiedziałam nowemu panu z muzyki , że się go wstydzę , tak powiedziałam temu staremu , że nowy jest beznadziejny i ma nie odchodzić , ale co z tego ? pustka w sercu i tęsknota , za tą jedną osobą tak mnie rozpierdala od środka , że codziennie płaczę . a gdy idę do szkoły ? przyklejam na twarz uśmiech i znów zamieniam się w tą bezczelną laskę , którą opinia nauczycieli jebie. / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
siadam czasem na parapecie , w otwartym oknie i patrzę na zaspane miasto . nikogo wtedy nie potrzebuję , wiem , że mogę liczyć tylko na siebie i choćby nie wiem co muszę dać radę . myślę , że kiedyś wyjadę z tąd w chuj daleko , gdzie nikt mnie nie będzie znał . zostanę światowej sławy weterynarzem , piszącym niesamowicie dobre książki w wolnym czasie . będę szczęśliwa . i wtedy zawsze robi mi się tak potwornie zimno , że muszę zejść , zamknąć okno i wrócić do rzeczywistości . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
zawsze gdy było jej źle , biegła do lasu , na swoją huśtawkę - oponę . nikt jej nie widział , nikt nie mógł powiedzieć , że jest bezczelna , wulgarna , czy , że postępuje źle . huśtała się najwyżej jak mogła , miała wrażenie , że nogami dotyka zachodzącego słońca . zawsze gdy to robiła była zwykłym zagubionym dzieciakiem , który nie daje sobie rady . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
`.
Za parkanem wśród kur na podwórku kroczył kruk w purpurowym kapturku, raptem strasznie zakrakał i zrobiła się draka, bo mu kura ukradła robaka.
|
|
|
|