 |
|
nie mogę iść na imprezę, bo się prędzej czy później schleję w trupa, więc siedzę w domu i myślę. matka umrze, ojciec umrze, wszyscy umrzemy. na pewno mam raka gardła.
|
|
 |
|
ciągle na ciebie umierałem, ale ten nawracający proces zmęczył mnie tak bardzo, że teraz na twój widok nie chce mi się już wzruszać. nawet ramionami.
|
|
 |
|
Z bolącym sercem, ze ściśniętym gardłem, ze łzami w oczach, żalem, a zarazem wściekłością oficjalnie mogę dziś stwierdzić, że zaczynamy jako nieznajomi i tak samo kończymy. Próbowałam. Pomimo tego wszystkiego co się wydarzyło między nami, próbowałam żeby nie wkradła się między nami nienawiść. Starałam się wszystko sobie poukładać, wybaczyć Tobie, zapomnieć, ale nie umiem, nie potrafię. Ostatnie wydarzenia sprawiły, że coś we mnie pękło i nie umiem kolejny raz sama tej relacji ratować i dalej być dla Ciebie dobra, skoro Ty nie byłeś i nie jesteś dobry dla mnie. To wszystko wciąż tak bardzo boli. Może kiedyś zrozumiesz. Żegnaj. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Jeżeli chodzi o ten związek - chciałam go. Stworzyłam. Nieważne, czy był dobry czy zły. Chciałam spędzić życie z tym mężczyzną, chciałam mieć z nim dziecko.
|
|
 |
|
a teraz poczuj smak mojej obojętności! ;*
|
|
 |
|
Pojawił się ktoś inny i spotkałam się z bólem odrzucenia. Właśnie wtedy poczułam się niechciana i niepotrzebna, za mało dobra i wystarczająca, by móc tak po prostu być. To zabolało i boli nadal. Dopiero po jakimś czasie znalazłam odpowiednie określenie tego: miłość nieodwzajemniona, taka, która rani jak cholera, taka, która zabiera wszystko. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Siema kochanie zwatpiłam we wszystko.
|
|
 |
|
ja potrzebuję kogoś, kto się dla mnie poświęci. kogoś, kto naprawdę będzie miał siłe i ochote, żeby wziąć mnie za pysk, nakarmić mnie, cicho, bez pasji, bezgłośnie. bezproblemowo, bez szumów i bez sprzężeń dla mnie żyć.
|
|
 |
|
mówi się 'kocham' bo chce się odzewu. i 'śmierć' się odpowiada, choć inaczej trzeba.
|
|
|
|