 |
|
pieprzyć realia, chodź ze mną.
|
|
 |
|
nieważne jest dziś to, czym kto kogo kiedyś zranił, dziś chciałabym mieć Cię przy sobie i nie oddać za nic.
|
|
 |
|
to inny świat, bo mój świat.
|
|
 |
|
jeśli stracisz już wszystko pamiętaj, że masz mnie.
|
|
 |
|
Zobaczyłam Cię i już wiedziałam, że dostarczysz mi tych najpiękniejszych, ale i najgorszych wspomnień
|
|
 |
|
Zaczynam od nowa. Bez chłopaka, bez przeszłości, bez pierdolenia się z sentymentami i próbą uszczęśliwiania każdego. I chuj, będę przeginać z alkoholem i flirtować z facetami. Dokładnie tak jak wtedy, gdy jeszcze nikt ni złamał mi serca
|
|
 |
|
narkotyki niszczą ludzi, ale tworzą legendy.
|
|
 |
|
trzymam Cię w ramionach, ale na koniec wypuszczam.
|
|
 |
|
sam na sam tylko ja i ten stan, kiedy wdycham samotność.
|
|
 |
|
ja znowu jestem sam, pisze tekst i popijam whisky z colą.
|
|
 |
|
jak spotkasz ich pozdrów i spytaj jak żyją,
bo łączyło nas więcej niż przyjaźń i piwo..
|
|
 |
|
coś pękło, kiedy przyszła codzienność,
i wiesz co, zaczęli żyć na odpierdol.
|
|
|
|