 |
|
każdy łasy na frikowe rarytasy,
stąd te nasze językowe wygibasy
|
|
 |
|
w tej sprawie nie pomoże mi nic, nawet bit ze słuchawek, postawię litr będziemy pić ja i mój diabeł aż się udławię bo nasz anioł miał wypadek
|
|
 |
|
nigdy mi się to nie znudzi, zło budzi we mnie złość, dobrego hip-hopu nigdy nie będę miał dość
|
|
 |
|
zabierz ją gdzieś, gdzie wam nic nie trzeba. pokaż, że nie musi umierać, żeby iść do nieba..
|
|
 |
|
nikt nie zasługuje na to aby być opcją zapasową.
|
|
 |
|
Stanęłam na Twoich trampkach, aby dostać się do twoich ust. Odepchnąłeś mnie, usiadłeś, wziąłeś na kolana i musnąłeś w usta. Poczułam Twój leciutki uśmiech... wyszeptałeś mi do ucha ' to ja tu się muszę starać, kochanie ' - potem się obudziłam.
|
|
 |
|
powoli niszczy mnie samotność
na spółkę z niepewnością odczuwam to za mocno
|
|
 |
|
prześladuje mnie to pieprzone przeczucie
że nie wiem dokąd uciec a jestem sam więc dokąd wrócę
|
|
 |
|
zbieram myśli, lecz nie mogę wylać ich, nie ogarniam, ta sytuacja nie sprzyja mi.
nie potrafię wyrazić swoich uczuć, mój stan emocjonalny wciąż tkwi w bezruchu.
tracę kontakt z otoczeniem
|
|
 |
|
nie pierwszy raz przyglądam się życiu jak przemija,
stojąc obok gorączkowo sam się przeklinam
|
|
 |
|
ale co tam mamy totalne szczęście, gramy co kochamy najczęściej.nasuwa się pytanie czego chcieć więcej? może po prostu mamy złe podejście
|
|
|
|