 |
|
utkwiłeś na dnie mojego serca, na zawsze. [bez_schizy]
|
|
 |
|
tym razem sytuacja na treningu była cholernie napięta. ciągłe kłótnie i przepychanki z jego obecną lalką doprowadzały mnie do szału. miałam dość. po skończonym meczu praktycznie biegiem trafiłam do szatni. po chwili byłam już przebrana. jedna z jej koleżaneczek podbiła do mnie po czym wyszła na korytarz. ruszyłam za nią. krótka przepychanka i dziewczyna leżała na ziemi, zdenerwowana wróciłam do szatni. jeszcze przez chwilę dziewczyny namawiały ją do bójki ale nie zwracając na to uwagi wychyliłam się na korytarz żeby sprawdzić czy coś się dzieje. wychylając się zobaczyłam dobrze znaną mi sylwetkę. to był on. krótkie spojrzenie i uśmiech z jego twarzy zniknął. ostatnie co widziałam przed schowaniem się do pustej szatni to łapiącą go za rękę pannę. po raz kolejny sprawił że świat na chwilę staną w miejscu - szkoda że łzy nie dały się tak łatwo. / kochajnoo
|
|
 |
|
gdy zakładam słuchawki, zaczyna się moja własna impreza.
|
|
 |
|
by kogoś zrozumieć trzeba być podobnym, ale by kogoś pokochać trzeba się od niego różnić.
|
|
 |
|
Powinnam płakać, łkać ze smutku, lecz czułam tylko wielką pustkę, tkwiącą gdzieś po środku klatki piersiowej.
|
|
 |
|
przecież my nie mamy wpływu na życie, życie na nas ma wpływ
|
|
 |
|
wyłącz internet i goń swoje szczęście
|
|
 |
|
pocałunkami nie zmusisz mnie do milczenia.
|
|
 |
|
obiecuję, zapomnisz o mnie do jutra
|
|
 |
|
Związek? Nie mam na niego czasu. Pocieszam przyjaciół, którzy cierpią przez miłość.
|
|
 |
|
Chciałabym do Ciebie podejść. Powiedzieć że tęsknie. Tak po prostu
|
|
|
|