 |
|
Nie wiem jak Ty ale ja często myślę o świecie, który dawno przestał istnieć
Tęsknię za ludźmi, do których było jakoś bliżej
Prawdziwie i spontanicznie
|
|
 |
|
Wspieli się na najwyższy szczyt gór, a za ręce chwycił Ich sam Bóg.
|
|
 |
|
Będąc tak blisko siebie, bohaterowie, nie mogli nie dopuścić do spotkania.
|
|
 |
|
Nie umrę jeszcze, poczekam, poczekamy razem; my umiemy przecież pięknie czekać, na życie, na śmierć, na cokolwiek...
|
|
 |
|
Pamiętasz przecież, przyjacielu, te wszystkie dni, nadzieję tak wielką, że aż bolała, i zwątpienie, które korzystało z najmniejszego wyczerpania, żeby przyjść i zabić nadzieję.
|
|
 |
|
'Cisza przyjacielu rozdziela bardziej niż przestrzeń (...)
Cisza przyjacielu nie przynosi słów, cisza zabija nawet myśli"
|
|
 |
|
I każde słowo, które do mnie piszesz, jest teraz Twoim zapachem i spojrzeniem i Twoimi ustami.
|
|
 |
|
A jak wygląda twoje szczęście?
|
|
 |
|
Nie potrafię patrzeć na ludzi, których przepełnia miłość, ten gorszy rodzaj miłości, nieodwzajemnionej, przytłaczającej i chwilami bezsensownej. Nie umiem skierować wzroku na cierpienie, zbyt wiele przeszłam, zbyt długo wyplątywałam się z takiego uczucia, zbyt głośno krzyczałam, by wróciła, wszystko wtedy było "zbyt", nie na moje siły, nie na moje dłonie, nie potrafiłam tego unieść. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Staję przed lustrem przy którym stoi szklanka wody i wyciśnięta porcja tabletek. Jestem nagi, przyglądam się swoim mięśniom, które zaczynają poddawać się coraz rzadszym posiłkom. Z jednej strony już widać żebra. Biorę kilka tabletek i popijam. Spoglądam na pigułki, zostało pięć: czerwona i cztery białe. Odmieniec wśród innych. Ta jedna inna musi czuć się jak mieszkaniec afryki w środku Polski. Zamykam oczy i znowu widzę jej twarz. Piękna jak zwykle, czułe oczy dbają o to, żebym się nie poddał. Wiem doskonale, że to tylko moja wyobraźnia. Dociera to do mnie wieczorami, kiedy nie mogę spać. Atakują mnie wspomnienia, ale nadal nie mogę sobie darować, że zapominam. Na początku były to detale, te bardzo dokładne. Ale z czasem zapomniałem zapachu, teraz tracę słowa. Nie pamiętam co mówiłem. Choroba mnie wykańcza, a ja boję się, że stracę ostatnią rzecz, która mnie trzyma na nogach. Nie będę miał siły wstawać każdego dnia, a oddychanie będzie dużo trudniejsze. Dusza anioła chce się wydostać.
|
|
 |
|
now baby look up at the star
|
|
|
|