 |
|
każdego dnia poznaję inną definicję świata . pustego , beznamiętnego , pozbawionego litości . nieraz jednak pojawia się przebłysk czyichś uczuć . szukam go , wypatruje w każdej chwili , żeby tylko znowu zobaczyć świat kolorowym , pozbawionym szarości , żeby zobaczyć go przepełnionego Tobą
|
|
 |
|
Obiecaj mi, że pewnego dnia będziemy wracać do jednego domu, zasypiać i budzić się w jednym łóżku, jeść śniadanie w jednej kuchni, parzyć sobie nawzajem kawę po nieprzespanej nocy, dawać sobie całusa przed wyjściem do pracy, na uczelnie, czy gdzieś, a potem wracać, znowu, do siebie < 3
|
|
 |
|
A kto powiedział że nie umiesz kochać ? powiedz kto taki
Chyba tylko ten kto sam nie wie co to znaczy miłość
Sam nie dam ci dziś definicji w prostych słowach
Jeśli chcesz wiedzieć co to znaczy po prostu zacznij kochać
|
|
 |
|
Wielu facetów mi się podoba. Na widok kilku, zapiera mi dech w piersiach. W paru podoba mi się ich niezwykła osobowość a w kilku innych, zabójcze spojrzenie. Jednak kochać, mogę tylko tego jednego i nie wiedzieć czemu ale padło na Ciebie ..
|
|
 |
|
Od kilku tygodni udaję, że Cię nie znam. Że jesteś mi totalnie obojętny. Że nie obchodzi mnie, jaką masz na sobie koszulkę, z kim się pokłóciłeś, albo dla kogo są buziaczki w Twoim opisie. Udaję, że Cię nie kocham. Udaję.
|
|
 |
|
Kiedy człowiek pierwszy raz się zakochuje, jego
życie nieodwracalnie się zmienia i choćby nie
wiedzieć jak się próbowało, to uczucie nigdy nie zniknie (...) I cokolwiek byś zrobił, zawsze zostanie z tobą. Na zawsze.
|
|
 |
|
Znowu to wszystko powraca. Chciałabym się komuś wygadać, ale teraz nie mam nikogo. I to nie jest tak, że ja specjalnie mówię, że nie mam nikogo, aby stać się fajną, bo naprawdę wszyscy się ode mnie odwrócili.
|
|
 |
|
Kiedyś może skończy się ten hałas i terror, ale Twoja miłość i serce zostanie. I te parę dni, które spędziliśmy ze sobą. To tak jak czasami budują dom i przyjedzie dziecko i dotknie wilgotnego betonu ręką. Potem w domu mieszkają ludzie. Rodzą się, umierają i przychodzą nowi, ale ten mały ślad ręki zostaje na zawsze. To chyba jakoś tak. Nie wiem, nie umiem pisać o miłości.
|
|
 |
|
Kiedyś? Kiedyś było inaczej. Bolały mnie pewne rzeczy, ale dawałam sobie radę. Nie były w stanie wyprowadzić mnie z normalnego funkcjonowania. A teraz? Pewnych spraw nie jestem w stanie przeczekać. Boli mnie tak cholernie mocno, tak bardzo zależy. Jak nigdy na niczym.
|
|
 |
|
Najważniejsze jest to, żeby w pogoni za miłością i szczęściem nie zgubić samego siebie. Należy żyć tak by czerpać przyjemność z każdej chwili, tak by nie żałować tego co się robiło. Trzeba być sobą niezależnie od sytuacji. Bo udając kogoś innego tracimy sens życia.
|
|
 |
|
I ten moment, kiedy zdajesz sobie sprawę, że tak naprawdę nie masz nikogo. Żyjesz wśród ludzi, codziennie z kimś rozmawiasz, śmiejesz się, ale pomimo tego i tak jesteś sama. Najgorszy jest moment, kiedy zwijasz się z bólu, chciałabyś do kogoś zadzwonić i otrzymać pomoc, ale zdajesz sobie sprawę, że nie masz do kogo. Żyjesz wśród tych wszystkich ludzi, ale nikt nie zwraca na ciebie uwagi. Jesteś dla nich obojętna. Żyjesz jakbyś już dawno umarła...
|
|
 |
|
Wiesz co? To prawda, nikt nie będzie się uśmiechał tak jak Ty, nikt nie będzie umiał mnie rozbawić tak jak Ty, nikt nie spojrzy mi w oczy tak jak Ty, ale pocieszam się tym, że może kiedyś, Ty poznasz kogoś kogo pokochasz tak mocno, jak ja pokochałam Ciebie, a on złamie Ci serce. Pocieszam się też tym, że wierzę (może to niewiele), że kiedyś spotkam kogoś takiego, kto będzie miał dla mnie najpiękniejszy uśmiech na świecie, będzie mnie umiał rozbawić najlepiej na świecie, spojrzy mi w oczy, w sposób jaki Ty tego nie robiłeś i zostanie ze mną na zawsze.
|
|
|
|