 |
|
On kochał. Kochał na ten swój dziwny, niepowtarzalny sposób. Kochał irytująco, dobitnie i tęsknie. Kochał całym sobą, każdą cząsteczką swojego jestestwa. Kochał jak nigdy wcześniej, jak nikogo innego. Kochał bezgranicznie i bezrozumowo, nie pojmując ogromu tego uczucia. Bo w pojedynkę tego ogromu zwyczajnie pojąć się nie da. Do tego potrzeba dwóch osób.
Kochał jej piękny głos i jej słowa. Kochał jej śpiew, dźwięczący mu często w uszach. Kochał jej ciepło, które ciągle czuł. Kochał jej włosy, nos, usta. Kochał jej brązowe oczy, w które ciągle się wpatrywał. Kochał pomimo jej humorków i ciężkiego charakteru. Kochał pomimo tego, że czasem ciężko było ją zrozumieć.
Kochał ją.
Kochał ją w całości
|
|
 |
|
Najpiękniejsze relacje w naszym życiu to te, których nikt się nie spodziewał. Te, które wzbudzają takie zdumienie, że masz ochotę powiedzieć o nich światu. Przecież podświadomie czujesz, że takie uczucia trzeba wykrzyczeć. Najpiękniejsze relacje to te, o których sam myślisz: "Cholera, kto by pomyślał?
|
|
 |
|
Najpierw myślisz o kimś kilka minut i zapominasz na wiele godzin. Później rozmyślasz o nim cały dzień, zapominając na kilka kwadransów. Jeszcze później ten ktoś siedzi Ci w głowie niemal cały czas, a Ty zapominasz o nim zaledwie na kilka minut.
I nawet nie zdążysz spostrzec, kiedy się od tego kogoś uzależnisz
|
|
 |
|
Nie wiem czy go kocham... nie wiem czy miłością można nazwać to, że kiedy wstaję myślę o Nim tak głęboko, że niemal czuję jakby zaraz miałby otworzyć się drzwi, a On miałby w nich stać.
Nie wiem czy miłością można nazwać to, że kiedy parzę sobie swoją ulubioną herbatę zastanawiam się w jaki sposób On parzy swoją .
|
|
 |
|
Najgorsze uczucie... Gdy widzisz łzę, powoli spływającą po jej policzku, lecz nie możesz jej zetrzeć. Gdy w jej oczach dostrzegasz ogromny smutek, lecz nie potrafisz dosłownie nic z tym zrobić. Gdy nie umiesz pomóc
|
|
 |
|
Mówisz swojej nieszczęśliwej miłości, że będzie ok... że dasz sobie spokój... że sobie poradzisz ale w głębi serca wiesz, że tak nie będzie....
|
|
 |
|
Kiedy kładziesz dłoń na mojej, ja płonę. Kiedy składasz mi w darze swoje serce, staję się twoim niewolnikiem. Kiedy grzeszysz, dzielisz się ze mną rozkoszą. Kiedy na mnie krzyczysz, słucham z pokorą. Kiedy się śmiejesz, moje życie nabiera tempa. Kiedy płaczesz, gładzę twoje mokre rzęsy, twoje oczy stają się moimi.
|
|
 |
|
Wierzyłam Twoim słowom lecz słowa uleciały.Wierzyłam Twoim ustom lecz usta kłamały.Wierzyłam Twemu sercu lecz serce rytm zmieniło.Wierzyłam źe mnie kochasz lecz to nie była miłość
|
|
 |
|
"Chciałem sobie pójść. Moja decyzja brzmiała: wychodzę. Ale zawahałem się, a zawsze, kiedy się wahasz, zrobisz coś odwrotnego niż to, czego naprawdę chcesz. Kiedy trafiam na korek w Madrycie i waham się między dwoma alternatywnymi trasami, zawsze wybieram tę, którą uważam za gorszą. Nie wiem dlaczego. To bardzo dziwne, ale kiedy nadchodzi moment podjęcia decyzji, możliwość, która wydaje mi się gorsza, wywiera na mnie przedziwny urok. Nie wiem, jak już mówiłem, można to nazwać fatalizmem: kiedy mamy wpaść w dół, wpadamy w ten najgłębszy."
|
|
 |
|
hcę być tym przyjacielem, w którym się beznadziejnie zakochasz. Tym, którego weźmiesz w ramiona i do swojego łóżka, i do osobistego świata w swojej głowie. Takim przyjacielem chcę być - mówi. - Takim, który zapamięta rzeczy, które mówisz, i kształt twoich ust, kiedy je mówisz. Chcę znać każdą krzywiznę, każdy pieg, każde drżenie twojego ciała, Julio [...] Chcę wiedzieć, gdzie cię dotykać - mówi - Chcę wiedzieć, jak cię dotykać. Chcę wiedzieć, jak cię przekonać, żebyś stworzyła uśmiech tylko dla mnie. [...] -Chcę być twoim przyjacielem - mówi - Chcę być twoim najlepszym przyjacielem
|
|
 |
|
Serce kłamie, a głowa nas zwodzi. Jedynie oczy widzą prawdę. Patrz oczyma. Słuchaj uszami. Wąchaj nosem i czuj przez skórę. Potem dopiero myśl. W ten sposób poznasz prawdę
|
|
 |
|
Zakochiwałam się w nim tak, jakbym zapadała w sen: najpierw powoli, a potem nagle i całkowicie.
|
|
|
|