 |
|
Anioły upadają gdy ludzie podcinają im skrzydła.
|
|
 |
|
Najbardziej zranieni jesteśmy w naszej zdolności do tego, by kochać....
|
|
 |
|
Uszy to strefy echogenne.
|
|
 |
|
Śmierć nigdy nie będzie różowa, a radość nigdy wieczna.
|
|
 |
|
Czuje się jakbym codziennie ćpała. Biorę Ciebie dożylnie. Jestem na haju...
|
|
 |
|
Oczy rozbłysnęły, a na niebie pojawiła się kolorowa tęcza życia.
|
|
 |
|
Twoje 60 sekund smutku, to 1 minuta dziecka gdzieś na krańcu świata modlącego się o powód do uśmiechu.
|
|
 |
|
Wybacz, że słyszałam gdy gównem ze swoich ust zapchałaś mi uszy.
Wybacz, że widziałam gdy swoimi kłamstwami zaspawałaś mi powieki.
Wybacz, że czułem ciałem gdy pod skórą pełzał ci fałsz.
Wybacz, że smakowałam gdy karmiłaś mnie kolejnymi pustymi słowami.
Więc wybacz, że poznałam każdym zmysłem kształt twojego kurewskiego serca.
|
|
 |
|
Jak to jest, że ludzie, w których życiu chcemy coś znaczyć, przechodzą obok, wymykają się, odchodzą? / Barbara Rosiek
|
|
 |
|
Ważne jest to, czego dopiero dokonasz. Nie ma przeszkody, której byś nie pokonał. / BRK
|
|
 |
|
Otaczają nas miliardy ludzi, powinniśmy zostać wyśmiani, gdy powiemy, że jesteśmy sami. Nikt z nas nie jest sam. Jesteśmy samotni nie sami. Różnica jest nie wielka, ale bardzo znacząca. Mamy mnóstwo znajomych, bliższych bądź dalszych. Mamy rodzinę, mniejszą lub większą, ale zawsze jest ktoś do kogo możemy się uśmiechnąć, nawet jeśli mamy stuprocentową pewność, że owy uśmiech nie zostanie odwzajemniony. Problem tkwi w tym, że zostaliśmy skonstruowani na tyle irracjonalnie, że potrzebujemy drugiej osoby na wyłączność, aby nie czuć się samotnym. Jesteśmy egoistami żądając przyjaciół, partnerów. Nie zabraniamy im kontaktów z innymi, ale choćby podświadomie oczekujemy od nich uwagi, zrozumienia, pomocy i miłości. Pragniemy obdarzyć ich tym samym. Kochamy, pomagamy, czasami pomimo woli danej osoby. Możemy się oszukiwać, ale każdemu z nas potrzebny jest ktoś, kto odbierze telefon o czwartej nad ranem i cierpliwie wysłucha naszych narzekań na życie.
|
|
 |
|
Niebezpiecznie zaczyna się robić, kiedy po przebudzeniu brak Ci sił na uniesienie kącików ust. Gdy nie możesz podnieść się z łóżka bo przeszywająca Twoje serce pustka, uniemożliwia Ci oddychanie. Niebezpiecznie jest wtedy, gdy nie masz ochoty wychodzić z domu, do ludzi. gdy jedyne na co masz ochotę to siedzenie na parapecie czy spanie w pustej wannie. W końcu nadchodzi dzień, kiedy jest Ci obojętne to, że pijesz zimne kakao. Nie widzisz sensu istnienia, jedyne co powstrzymuje Cię przed rzuceniem się pod pociąg to nadzieja. Nadzieja na lepsze jutro, naiwnie łudzisz się, że budząc się kolejnego z pochmurnych poranków, Twoje serce zacznie bić. Wystuka rytm, szepcący 'nosek do góry, mała. od dzisiaj będziesz szczęśliwa'
|
|
|
|