 |
|
cząstką siebie żebram o twoje ' kocham cię'.
|
|
 |
|
jej rzęsy podwijały się ku dołowi gdy masywne krople
deszczu opadały na nie, w jej spojówkach gromadził się
czarny tusz, a okolica opustoszała. O dziwo papieros nie
gasł... miała odpowiedź dlaczego pali. On nigdy nie zawodził.
|
|
 |
|
żałuję, że nigdy mnie nie kochałeś.
|
|
 |
|
wyjeżdżam, nie będziesz miał okazji mnie spotkać...
czujesz się z tym dobrze wiem, już o mnie nie pamiętasz,
już nawet nie czytasz tego co chciałabym napisać.
|
|
 |
|
nam ludziom, często zdarza się mylić kolory,
przekręcać wyrazy czy też pomylić uczucia,
więc się nie przejmuj kotku,
jak pewnego dnia usłyszysz, że się komuś znudziłeś i że czas byś odszedł,
bo wiesz, to taka nasza ludzka natura.
|
|
 |
|
Lubię ludzi, którzy są nadzy i bezbronni. Nie są skrępowani gorsetem przyzwoitości, nie noszą maski uprzejmości. / fredkamf
|
|
 |
|
Widzę samotną dziewczynę i słyszę ciszę. Wielkie milczenie otaczających mnie wysokich, mrocznych jodeł. Wtedy miałam swój własny wymyślony świat. Czy od tego się choruje? Albo dlatego, że się jest innym niż pozostali ludzie? Nigdy nie byłam ani całkiem szczęśliwa, ani całkiem nieszczęśliwa.
|
|
 |
|
Nigdy nie byłam kimś całkiem. Poza byciem z tobą. Wtedy byłam połową ciebie. Później zawsze domyślałam się ciebie. Kiedy nie było cię przy mnie.
|
|
 |
|
Kocham cię. Słyszałam tyle razy te słowa od taty. Byłam wstrząśnięta. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo czekałam, żeby usłyszeć je od mamy. Potrzebowała czasu, by zrozumieć, że ta miłość jej nie zniszczy, a ja teraz widziałam to wyraźnie, dałam jej ten czas, mogłam go dać, akurat czasu miałam w nadmiarze.
|
|
 |
|
Po moim odejściu wokół mojej nieobecności zawiązywały się różne relacje, czasami nietrwałe, czasami bolesne, ale najczęściej piękne. Nauczyłam się patrzeć na świat, nie uczestnicząc w nim. Wypadki, które przyniosła moja śmierć, były niczym kości, które miały zrosnąć się w jedną całość w bliżej nieokreślonej przyszłości. Ceną za to, co dane mi było zobaczyć, za oczekiwanie cudownego scalenia, było moje życie.
|
|
 |
|
Spojrzeliśmy na siebie. Nie musiałam nic mówić. On już wiedział, że odchodzę. / fredkamf
|
|
|
|