 |
|
-planujemy już dziecko-
-co ?! jak to? przecież oboje jesteście jeszcze młodzi. to jest czas żeby się wyszaleć ..-
-tak, wiem. ale to tylko dla dobra tego dziecka-
-nie rozumiem..-
-no wiesz, chodzi o to, że gdy już się pojawi, chcę z czystym sercem mu kiedyś powiedzieć, że był planowany, a nie tak jak 3/4 tych wpadek co się bawi na tym placu zabaw.
|
|
 |
|
Jeśli przyzwyczaisz się do jakiejś osoby, którą masz u swego boku przez wiele lat, a potem ją stracisz bezpowrotnie, to i tak nie dopuszczasz do swoich myśli tego faktu. Towarzyszy ona ci nadal przy każdej czynności, jaką wykonujesz..
|
|
 |
|
Nawet najbardziej mściwy egoista nie życzyłby swojemu największemu wrogowi tak skomplikowanego życia, jakie wiodę ja..
|
|
 |
|
To nie tak, że jesteś złym człowiekiem. Robisz tylko złe rzeczy, bo jesteś smutny. Każdy kto jest smutny robi złe rzeczy, bo chcę się odpłacić za swoje cierpienie./esperer
|
|
 |
|
"Jak się lubi, co się ma /Cieplejszy wieje wiatr /Życie ma lepszy smak..." ..
|
|
 |
|
"Jak to możliwe, ze ktokolwiek ufał mi?
/Pozornie szczery, lecz nigdy tak jak dziś.
/To samo miejsce, ten sam zmęczony strach.
/Wśród tłumu ludzi odbijam się od dna." ..
|
|
 |
|
Myśli, że mnie zranił. Myśli, że swoim odejściem sprawił, że świat mi się zatrzymał, serce zwolniło do minimum, a oczy już zawsze będą zaszklone łzami. Gówno prawda. Kiedyś, dawno temu, oddałam komuś swoje serce. Zrobiłam to bezmyślnie, od tak na dłoniach podarowałam komuś siebie, bezpowrotnie. I to wtedy życie mi się zatrzymało i coś we mnie umarło. Teraz mogę kochać, mogę mówić, że kocham, mogę być szczęśliwa i śmiać się, ale nikt nie złamie mnie już tak bardzo jak ktoś to zrobił dwa lata temu. Z nikim nie będzie tak bardzo i już nikt nie dostanie tego miana największego skurwysyna, bo nikt nie zrani mnie już tak bardzo jak tamten./esperer
|
|
 |
|
"Najładniejsza jesteś bez makijażu, taka roześmiana i pozytywna. Najbardziej lubię jak przestajesz udawać zimną sukę"-super słowa usłyszane nie od tego faceta, od którego bym chciała./esperer
|
|
 |
|
Smutny epilog - pobili się ostatnimi deskami ratunku.
|
|
|
|