 |
|
daj mi ponarzekac, pomarudzic, poumierac w sobie.
|
|
 |
|
- już się na mnie nie gniewasz?
- dziś nie. jutro nie wiem jak będzie.
- od czego to zależy?
- od Ciebie. dziś jesteś. a jutro?
|
|
 |
|
to coś więcej, niż chwilowe "mam dosyć wszystkiego".
to siedzi głębiej. dużo głębiej.
|
|
 |
|
zrzuciłeś moje serce z dziesiątego piętra.
|
|
 |
|
nie płacz nad czymś, co nie płacze nad Tobą.
|
|
 |
|
bądź ze mną, przecież wiesz, że będzie Ci ze mną dobrze. niczego Ci nie zabraniam. możesz dalej imprezować z kolegami.
tylko.. między jednym, a drugim piwem musisz po prostu mnie kochać. i to wystarczy.
|
|
 |
|
Możesz go ignorować, możesz się wściekać, może wydawać się nieludzki, może zadawać ból, ale jeśli go kochasz, nie pozwól mu odejść.
|
|
 |
|
teraz już nie potrafiła cieszyć się z każdej rzeczy. teraz wiedziała, że nie będzie mogła Mu o tym opowiedzieć.
|
|
 |
|
i nagle wszystko zaczęło powracać. w nocy nie spała, tylko przypominała sobie chwile, które z Nim przeżyła. ciągle pamiętała ich nocne rozmowy i to jak się do niej zwracał. pamiętała, jak tylko On potrafił poprawić jej humor. pamiętała jak każda wiadomość od Niego wywoływała uśmiech na jej twarzy. pamiętała wszystkie słowa i chwile, jakby były wczoraj. pragnęła jeszcze raz usłyszeć Jego głos. pragnęła Go przytulić i obiecać, że zawsze pozostanie jej najpiękniejszym wspomnieniem. marzyła być dla Niego kimś więcej, niż błędem z przeszłości.
|
|
 |
|
ciągle wierzyła, że kiedyś opowie Mu o tym, co bez Niego przeżyła.
|
|
 |
|
to nie było tak, że nie chciała żyć. chciała, tylko sama nie potrafiła.
|
|
 |
|
'Mam pistolet, dwa naboje i nas dwoje.'
|
|
|
|