 |
|
nie przestaniesz go kochać, mała. możesz to wmówić innym, nawet sobie na jakiś czas. ale z czasem to do Ciebie wróci, jeszcze silniejsze, dające jeszcze mocniejszego kopa. / ellobejbe
|
|
 |
|
było jakoś koło 3:30.nie spałam,zapisując kolejne kartki.zadzwonił telefon-numer prywatny:'siemano, wyjdziesz przed ten,no..dom ?'.'yhyhm' - odparłam,ubierając się.przed domem stał kumpel,trzymając się płotu.śmiejąc się,podeszłam do Niego z tekstem:'pasterka,taa '.usiłując stać prosto,lecz na dobrą sprawę nie mogąc utrzymać równowagi usiadł na ławce mówiąc 'zaliczyłem sześć gleb,prawie wpadłem pod aut,zbiłem flache-ale to nie powstrzymało mnie od tego by przyjść do Ciebie i życzyć Ci wesołych świąt,Młoda!'.usiadłam koło Niego, pocałowałam w czoło i przytuliłam.'masz ochotę na barszcz z uszkami? '-spytałam,łapiąc Go pod rękę.'a po barszczyku dostanę kocyk i podusię gdzieś tam w kącie? '-zapytał słodko.'zawsze i wszędzie!nawet się łóżkiem podzielę z Tobą'-zasmiałam się, prowadząc Go do domu.wielbię w Nim to,że mimo 'przeciwności losu' potrafi przejść taki kawał tylko po to by złożyć mi życzenia-jedne z nielicznych szczerych, w te święta./veriolla
|
|
 |
|
A ją boli serduszko..tak mała część niej samej..a tak ważna/emoevelyn
|
|
 |
|
wyłączyłam muzykę , bo jak nigdy , działa mi na nerwy . książkę rzuciłam w najdalszy kąt nie mają najmniejszego zamiaru jej dzisiaj otworzyć . wygnałam psa z pokoju , zapaliłam lampkę i już nie wiem , co ze sobą zrobić . dzień , w którym czuję się zupełnie do dupy . no może nie cały dzień . bo siedzenie na ławce było mega . leżenie na niej jeszcze lepsze . bieganie po zielonej trawie też było cudne . nieudolne próby kopnięcia z półobrotu też były dobre . fochy , obrazy majestatu też były fajne . cały czas spędzony z nim był mega . tak więc czuję się do dupy przed i po naszym spotkaniu . no .
|
|
 |
|
biorę kilka tabletek i zasypiam, aby przypadkiem nie obudzić się jutro zbyt wcześnie. nie chcę kolejnych dni, gdzie głównym tematem będziesz Ty. nie chcę patrzeć niemo za okno, gdzie słońce nadaję barw światu. nie chcę czuć tej tęsknoty, która zjada mnie od środka. nie chcę tęsknić. nie chcę odczuwać tej pustki, która prześwietla mnie na wskroś przypominając ciągle o sobie. /happylove
|
|
 |
|
mam tak bezczelnie wyjebane.
|
|
 |
|
lubię puszczać swoje ulubione, mocne kawałki. otwierać okna na oścież i denerwować ich zbyt głośną perkusją i gitarami. /happylove
|
|
 |
|
- jak tam bluza ? pachnie jeszcze mną? - Nie, moja mama ją wyprała - to będę musiał się tym zająć. [ ? ] / ciamcia / ojjj znam to, znam to :D
|
|
 |
|
patrzyła na jego oddalającą się sylwetkę. ust wydobywał się gęsty dym, który przesiąkał jego bluzę. stała na środku ulicy nie zważając na trąbiące auta. jej łzy zaczęły spływać, a serce walić o kilkaset uderzeń za szybko. mogłoby się wydawać że lada chwila jej żebra połamią się na pół wraz z maleńką pompą z powodu zbyt dużego bólu. nie zważała nawet na krople deszczu, które mieszały się ze łzami. które rozmywały staranny makijaż. żałowała jedynie że nie potrafi też zmyć cierpienia i pustki jakiej po sobie zostawił ten skurwiel, którego mimo wszystko nadal tak bardzo kochała. /happylove
|
|
 |
|
Gdybym mogła zadać Bogu jedno pytanie, zapytałabym, czemu nie jesteś teraz przy mnie.
|
|
 |
|
Nie było mi łatwo się pozbierać. Nadal jeszcze we mnie siedzi jakaś cząstka Ciebie. Ból przeszywa każdy zakamarek mojego serca, ale już nie tak jak kiedyś. Jest on lżejszy. Co noc prowadzę rozmowy z księżycem zwierzając mu się z tej chorej miłości do Ciebie. On mnie rozumie. Rozumie moje cierpienie. Moje serce nadal na Twój widok przyśpiesza swój rytm. Rozum próbuje je uspokoić ale to na nic. Ono jest silniejsze. Twoja osoba daje mi tyle szczęścia. Szkoda, że to tylko chwilowe. Szkoda, że nie możesz zostać na zawsze dając ciepło i oparcie. Było by mi znacznie lepiej wiedząc, że jesteś blisko tak na wyciągnięcie ręki. Że jesteś na każde moje zawołanie. Ale to tylko niepełnione marzenia. / [ na prośbę ciamciaramciaaa. Mam nadzieję, że się podoba. ] ciamciaa ♥
|
|
 |
|
- Wiesz kochanie, mam takie dziwne przeczucie... - Jakie przeczucie ? - Że powinniśmy zapamiętać ten moment. że będzie to moment, który będziemy opowiadać naszym wnukom. - Co masz na myśli ? - Wyjdziesz za mnie ?
|
|
|
|