 |
|
Moje serce i rozum nigdy się nie zgodzą./papierowy_ksiezyc
|
|
 |
|
Zeszłego wieczoru Piotrek robił impreze. Siedziałam całą noc sama w domu z myślami przytłaczającymi mój światopogląd, bo jak twierdził była to impreza tylko dla chłopaków. Zostałam poinformowana przez inne osoby że były tam także inne dziewczyny. Poczułam się zraniona, okłamana i upokorzona. Myślałam że jest inny niż wszystkich których poznałam. Z pozoru wydawał się kulturalny, miły, opiekuńczy. Dziś spotkałam się z nim w neutralnym miejscu. Przywitałam się jakby nigdy nic się nie stało i zapytałam jak się udał męski wieczór. Kłamał mi w oczy wmawiając że było fantastycznie, mecze, wyścigi, piwo, pizza, i kumple, przytulił mnie z całych sił wtapaijąc swoją twarz w moje włosy. Oczy mi się zaszkliły, spojrzałam mu w oczy pytając : -Doprawdy? A co powiesz na to zdjęcie? Jak wytłumaczysz położenie swojego ciała względem ciała tej dziewczyny? I co robią twoje usta na jej obojczyku? Spuścił wzrok nawet nie był wstanie popatrzeć w oczy, w które przed chwilą kłamał. - Wprosiły sie do nas /1
|
|
 |
|
- Wiesz co ? Czasem wydaje mi się że to ja się niepotrzebnie wprosiłam do twojego życia i z każdą chwilą myślę że powinnam opuścić miejsce gdzie mnie nie chcą. Odwróciłam się i odeszłam. Co chwilę wycierałam kropelki łez rękawiczkami, czułam się upokorzona i samotna. Po paru minutach dostałam sms-a od Piotrka po którym mój świat się zawalił " tak, myślę że powinnaś odejść ". Usiadłam na ławce i zaczęłam płakać. Było ciemno, nikt mnie nie widział, nikt nie potrafił mi pomóc. /2
|
|
 |
|
trzymając jej małą, białą dłoń czułam jak odchodzi jak zbliża się do Boga.../ czyjeś
|
|
 |
|
Lekcja życia. Lekcja miłości. Mam nadzieję, że jest Ci teraz dobrze, gdzieś 150 km dalej. Być może jesteś szczęśliwy, a może tylko udajesz, bo to wychodzi Ci najlepiej. Pragnę, byśmy kiedyś na siebie wpadli i żebyś po prostu się do mnie uśmiechnął. Wiem, że to zbyt wiele... przepraszam. Łzy ciekną mi po policzkach. Jesteś dowodem na to, że odległość niszczy. NAS. /3
|
|
 |
|
Wiem, że czasem trudno mnie zrozumieć i łatwiej byłoby przeprogramować mikrofalówkę żeby kosiła trawnik./romance_heroine
|
|
 |
|
Słowa miały być nam do niczego niepotrzebne. Przecież się rozumiemy, albo - rozumieliśmy. Nie potrafię porozmawiać z Tobą, jak kiedyś. Porozmawiać to złe określenie; napisać kilka słów i wcisnąć ten idiotyczny enter. Każde słowo badam i dokładnie analizuję, by nic nie wyszło źle. Boję się Twojej reakcji. Boję się, że kiedyś Cię zabraknie, kiedyś się nie zalogujesz. To takie dziecinne! Dwa różne światy. Dwa różne miasta. Dwa różne środowiska. Dwa zupełnie inne marzenia. A wśród nich my. Ja i Ty. A jednak, był czas, gdy nie potrafiliśmy spędzić bez siebie dnia. Kiedyś nawet nie pomyślałabym, że tyle razem przeżyjemy. I przeżyliśmy, nic z tego nie wynosząc. A mogła to być taka cenna lekcja. /2
|
|
 |
|
Siadam na łózku, otulając się kołdrą. Wsłuchuję się w cichą melodię, płynącą z najnowszej płyty Kings of Leon. Patrzę za okno i obserwuję. Od czasu do czasu przejdzie człowiek, niosąc na karku swoją historię. Ciężar nie pozwala mu podnieść głowy, nie może iść dumnie przed siebie. Przyciskam poduszkę do piersi. Paradoksalnie wszystkie moje myśli skierowane są ku Tobie. Zastanawiam się, gdzie jesteś, co teraz z robisz i z kim. Żałuję, że nie mogę Cię dotknąć, przytulić, pocałować, ani nawet powiedzieć, że wszystko będzie dobrze. Nawet nie wiesz, ile bym dała, by chociaż na Ciebie spojrzeć, nie tylko na zdjęciu. Tyle bym chciała, a tak mało mogę. Nie wiem, kim jesteś. Pogubiłam się w każdym, najmniejszym, kawałeczku mojego życia. Wszedłeś tu z buciorami, a teraz się wymykasz. Wmawiasz mi, że nadal jesteś, kiedy ja czuję coś innego. Nie pamiętam Cię. Pamiętam czyny, ale nie odnajduję w nich aktualnego Ciebie. Zmieniłeś się... tak cholernie się zmieniłeś. Mówiłeś, że kiedyś się spotkamy./1
|
|
 |
|
Dotykam Ją ostatni raz opuszkami próbując złapać i zatrzymać Ją na zawsze. [Pezet]
|
|
 |
|
Bo widzisz, jak sie kogoś kochało naprawdę, wraz z jego wszystkimi przeklętymi wadami i okropnym chrakterem, mimo ciągłych awantur i przepychanek emocjonalnych - nigdy się o nim nie zapomni. możesz mieć nowe życie, możesz wyjechać z miasta, nowe problemy, nowi przyjaciele, nowa praca, nowy związek, tak po pewnym czasie możesz mieć nowy związek, ludzie nie są stworzeni do samotności przecież. ale każdego dnia, gdzieś z tyłu głowy masz obraz Twojej prawdziwej miłości, myślisz o niej, ten obraz nie zniknie, bo jest jak tatuaż w Twojej pamięci. masz wyryte jej oczy i moment, w którym były tylko Twoje. nie mówisz o tym nikomu, tylko Ty to wiesz, nie myślisz o tym obsesyjnie, te myśli są jakby podświadome, ale towarzyszą Ci bardzo często. tak mówię tu o miłości prawdziwej, nie, Ty nie wiesz o czym mowa.
|
|
 |
|
Przerażająca cisza, raniła moją duszę. / napisana
|
|
 |
|
"lubię czytać stare wiadomości od ciebie. tak pięknie kłamałeś." / pomarancza_
|
|
|
|