 |
|
Każdy pyta co u Ciebie, a ja nie wiem. Każdego wieczora opowiadałaś mi jak minął Ci cały dzień, a dziś milczysz. Mijamy się na ulicy niczym obcy ludzie. Odwracasz wzrok, ukrywasz łzy tęsknoty. Ja zaciskam w kieszeni pięść tłumacząc sobie, że tak musi być. Kilka kroków - odwracasz się, moja reakcja jest taka sama. Nasze spojrzenia się spotykają widzę Twoje piękne oczy, szklą się. Zatrzymuje się tylko po to by zobaczyć kolejny raz jak oddalasz się, coraz ciszej słyszę stukot Twoich obcasów - znikasz za rogiem. - Wróć. - mówię jakby sam do siebie. Ludzie się oglądają w moim kierunku, przecież nie często widuje się "bandytę" z szklankami w oczach. Dałbym wiele by cofnąć czas, naprawiłbym wszystko - poukładał inaczej. Starałbym się bardziej i robiłbym wszystko byś tym razem nie odeszła ode mnie. Wszystkie plany runęły. Brak mi zapachu Twego ciała, Twej bliskości. Kocham Cie nadal Aniołku. | niby_inny
|
|
 |
|
Ja dzisiaj nie czuję nic, a Ciebie to przeraża.
|
|
 |
|
Powinniście zobaczyć mnie wieczorami, kiedy siedzę sama na łóżku, palę jedną fajkę za drugą i mówię do ścian, do mebli, do samej siebie jak bardzo chciałabym go tutaj teraz.
|
|
 |
|
Kobieta albo kocha albo nienawidzi, nie ma nic trzeciego.
|
|
 |
|
Mówię sobie, że ostatni raz wchodzę w ten bezsens, choć w ogóle w to nie wierzę bo dobrze znam siebie.
|
|
 |
|
Ludzie odchodzą. Tacy już są, oni zawsze to robią.
|
|
 |
|
Nigdy nie przestaniesz kogoś kochać. Po prostu nauczysz się bez niego żyć.
|
|
 |
|
Czasami coś w nas umiera i nie chce zmartwychwstać.
|
|
 |
|
Wiesz, ostatnio od piątku jakoś tak ciężko mi skutecznie zabijać te wszystkie myśli krążące wokół jego osoby.
|
|
 |
|
Skoro oczy zwierciadłem duszy to dlaczego ten drań ma takie piękne?
|
|
 |
|
Bawisz się ludźmi, jak zabawkami. Byłeś za bardzo rozpieszczony od dzieciństwa. Miałeś pozwolenie na wszystko co chciałeś. Kiedy coś zepsułeś nie zostałeś ukarany, wręcz przeciwnie. Rodzice tak bardzo Cię rozpieszczali, że nie zważałeś na nic uwagi. Nie nauczyli Cię szacunku do zabawek, a już tym bardziej nie do ludzi. Wchodząc w dorosłe życie zacząłeś się każdą nową osobom bawić. Zacząłeś traktować ludzi, jak powietrze, zadawałeś im ból, bawiłeś się ich uczuciami. Nie widziałeś łez, które były oznaką błędnego zaufania Tobie. Lubiłeś wręcz się cieszyć z każdej wygranej. Manipulowałeś każdym, jak tylko chciałeś. Wszyscy chodzili, jak w zegarku na Twoją łaskawą prośbę. Dziś to się jednak skończyło. Ktoś powiedział wyraźnie stop. Nie pozwoli, abyś ranił więcej osób. Czas na Ciebie, czas na to, abyś nauczył się prawdziwego życia oraz cierpienia. Poczuj gorzki smak porażki. Naucz się tego czego nie znasz od dzieciństwa.~remember_~
|
|
 |
|
Kolejny raz zjebałem i wyszła z mojego mieszkania trzaskając drzwiami. Nie zatrzymywałem jej, wolałem sięgnąć po prawie pustą flaszkę wódki i dopić ją do końca. Dopiero nad ranem kiedy się przebudziłem, kiedy zobaczyłem, że nie ma jej obok mnie coś zrozumiałem. Zrozumiałem, że to ja kolejny raz zjebałem sprawę. Mijały kolejne dni, setki razy wybierałem jej numer - bez odpowiedzi. Stałem pod jej drzwiami, pukając - waląc w jej drzwi - bez skutku. A kiedy spotkałem ją po kilku dniach chciała mnie zostawić - zarzekałem się, że to był ostatni raz i się poprawie. Uwierzyła, a ja znów spierdoliłem - tym razem nie została. Odeszła. | niby_inny
|
|
|
|