głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika truskawkowan

siedziała na ławce w parku i słuchając muzyki czekała na przyjaciółkę. w ostatniej chwili rodzice odwołali ich wspólny wyjazd więc mogła nacieszyć się chwilą wolności. zobaczyła  że kilka ławek dalej siedzi jakaś para. byli odwróceni do niej tyłem  jednak czuła  że są sobie bliscy. uśmiechnęła się i pomyślała  że przecież ona przeżywa dokładnie to samo. wybrała numer swojego chłopaka. odebrał po trzecim sygnale. dziwnym zbiegiem okoliczności zauważyła  że chłopak z ławki oddala się od dziewczyny i także odbiera telefon. nie była w stanie wykrztusić ani słowa. ta bluza  kaptur.jak mogła być taka głupia i się nie zorientować!?słyszała w słuchawce głos swojego chłopaka wymawiającego jej imię.  nienawidzę cię. wyszeptała i zobaczyła  że jej były już chłopak także ją dostrzegł i zaczął biec w jej kierunku. uciekła. nie chciała go znać. po drodze wpadła na swoją przyjaciółkę  gdy zapytała co się stało odpowiedziała tylko  że to koniec. koniec jej życia.

mietowyusmiech dodano: 11 grudnia 2010

siedziała na ławce w parku i słuchając muzyki czekała na przyjaciółkę. w ostatniej chwili rodzice odwołali ich wspólny wyjazd więc mogła nacieszyć się chwilą wolności. zobaczyła, że kilka ławek dalej siedzi jakaś para. byli odwróceni do niej tyłem, jednak czuła, że są sobie bliscy. uśmiechnęła się i pomyślała, że przecież ona przeżywa dokładnie to samo. wybrała numer swojego chłopaka. odebrał po trzecim sygnale. dziwnym zbiegiem okoliczności zauważyła, że chłopak z ławki oddala się od dziewczyny i także odbiera telefon. nie była w stanie wykrztusić ani słowa. ta bluza, kaptur.jak mogła być taka głupia i się nie zorientować!?słyszała w słuchawce głos swojego chłopaka wymawiającego jej imię. -nienawidzę cię.-wyszeptała i zobaczyła, że jej były już chłopak także ją dostrzegł i zaczął biec w jej kierunku. uciekła. nie chciała go znać. po drodze wpadła na swoją przyjaciółkę, gdy zapytała co się stało odpowiedziała tylko, że to koniec. koniec jej życia.

Dostałam sms a.Chciał się spotkać.Natychmiast.Wiedziałam że coś jest nie tak Od kilku dni praktycznie się nie widzieliśmy wymyślał marne wymówki jednak wiedziałam że coś się dzieje.chwile później wyszłam na umówione spotkanie Dostrzegłam go siedzącego na murku.Podeszłam do niego lecz bałam się odezwać.Bałam się tego co może za chwile nastąpić.Spojrzał na mnie i bez żadnych emocji powiedział że to koniec.Tak po prostu.Spojrzałam na niego by upewnić się że mówi prawdę.–Kim ona jest? – Spojrzał na mnie lekko zmieszany   Nie znasz – Chciał otrzeć łzy płynące po moim policzku lecz nie pozwoliłam mu na to  Tak masz rację nie znam.Już nie Doskonale wiedziałam kim była –Przepraszam… pamiętaj.Gdy będziesz chciał wrócić nie licz na to że ci pozwolę.Już wybrałeś –wracając do domu mijałam ludzi którzy przyglądali mi się za zdziwieniem.Rozmazany tusz łzy.To bolało.Miałam rację.Po miesiącu wrócił błagał bym mu wybaczyła.Lecz mimo wielkich chęci nie potrafiłam.Zbyt wiele wycierpiałam.

mietowyusmiech dodano: 11 grudnia 2010

Dostałam sms-a.Chciał się spotkać.Natychmiast.Wiedziałam,że coś jest nie tak Od kilku dni praktycznie się nie widzieliśmy,wymyślał marne wymówki,jednak wiedziałam,że coś się dzieje.chwile później wyszłam na umówione spotkanie Dostrzegłam go siedzącego na murku.Podeszłam do niego,lecz bałam się odezwać.Bałam się tego,co może za chwile nastąpić.Spojrzał na mnie i bez żadnych emocji powiedział,że to koniec.Tak po prostu.Spojrzałam na niego,by upewnić się,że mówi prawdę.–Kim ona jest? – Spojrzał na mnie lekko zmieszany - Nie znasz – Chciał otrzeć łzy płynące po moim policzku,lecz nie pozwoliłam mu na to- Tak masz rację nie znam.Już nie-Doskonale wiedziałam kim była –Przepraszam…-pamiętaj.Gdy będziesz chciał wrócić nie licz na to,że ci pozwolę.Już wybrałeś –wracając do domu mijałam ludzi,którzy przyglądali mi się za zdziwieniem.Rozmazany tusz,łzy.To bolało.Miałam rację.Po miesiącu wrócił,błagał bym mu wybaczyła.Lecz mimo wielkich chęci nie potrafiłam.Zbyt wiele wycierpiałam.

a wtedy wzięłam do ręki Twój telefon. mówiłam  że nie oddam. sam pozwoliłeś mi wejść w wiadomości. skrzynka odbiorcza :    zapytałam czy serio mogę ? powiedziałeś  że tak. weszłam. 6 z ostatnich dwóch dni od jakiegoś kolegi. i 5 sprzed miesiąca ode mnie. serce stanęło. jednak coś czujesz ...

mietowyusmiech dodano: 11 grudnia 2010

a wtedy wzięłam do ręki Twój telefon. mówiłam, że nie oddam. sam pozwoliłeś mi wejść w wiadomości. skrzynka odbiorcza : ]] zapytałam czy serio mogę ? powiedziałeś, że tak. weszłam. 6 z ostatnich dwóch dni od jakiegoś kolegi. i 5 sprzed miesiąca ode mnie. serce stanęło. jednak coś czujesz ...

W ulubionej piosence zabrakło słów  klawiatura się popsuła  mleko wykipiało  delicje nie są już słodkie. Do cholery  wróć!

mietowyusmiech dodano: 11 grudnia 2010

W ulubionej piosence zabrakło słów, klawiatura się popsuła, mleko wykipiało, delicje nie są już słodkie. Do cholery, wróć!

A w moim życiu jego imię pojawia się częściej niż moje. To chyba nie jest normalne.

mietowyusmiech dodano: 11 grudnia 2010

A w moim życiu jego imię pojawia się częściej niż moje. To chyba nie jest normalne.

na biurku mam bałagan  w sercu też.  kathariinaa

kathariinaa dodano: 11 grudnia 2010

na biurku mam bałagan, w sercu też. |kathariinaa

tak nie chciałam Ciebie. tak jestem sama. tak. nie żałuję.  kathariinaa

kathariinaa dodano: 11 grudnia 2010

tak nie chciałam Ciebie. tak jestem sama. tak. nie żałuję. |kathariinaa

  wiesz co lubię robić najbardziej ?    no ?    leżeć na łóżku z słuchawkami w uszach i patrzeć w sufit.    czemu akurat to ?    bo kiedyś jak to robiłam  on zawsze pisał.

mietowyusmiech dodano: 11 grudnia 2010

- wiesz co lubię robić najbardziej ? - no ? - leżeć na łóżku z słuchawkami w uszach i patrzeć w sufit. - czemu akurat to ? - bo kiedyś jak to robiłam, on zawsze pisał.

absolutnie zakochana w panu który stoi obok.

mietowyusmiech dodano: 11 grudnia 2010

absolutnie zakochana w panu który stoi obok.

Kłamiesz ciągle stąd  ogień ciągle płonie  Kłamstwo podstawą egzystencji w Babilonie.

kadynowelove dodano: 11 grudnia 2010

Kłamiesz ciągle stąd, ogień ciągle płonie, Kłamstwo podstawą egzystencji w Babilonie.

Czy to nie ironia losu? Ignorujemy tych  którzy nas uwielbiają. Uwielbiamy tych  którzy nas ignorują. Kochamy tych  którzy nas ranią i ranimy tych  którzy nas kochają.'

kadynowelove dodano: 11 grudnia 2010

Czy to nie ironia losu? Ignorujemy tych, którzy nas uwielbiają. Uwielbiamy tych, którzy nas ignorują. Kochamy tych, którzy nas ranią i ranimy tych, którzy nas kochają.'

Na zewnątrz dziewczyna zła  wredna  chamska  nie dająca się kochać.. a w środku miała serduszko z lukru tylko ze strachu przed odrzuceniem otoczyła je drutem kolczastym aby nikt więcej jej nie zranił.    kobieta jest jak kot: lubi spać  jeść i być mizianym  nie przyjmuje sprzeciwu  a z dobrym manicure może zrobić krzywdę

kadynowelove dodano: 11 grudnia 2010

Na zewnątrz dziewczyna zła, wredna, chamska, nie dająca się kochać.. a w środku miała serduszko z lukru tylko ze strachu przed odrzuceniem otoczyła je drutem kolczastym aby nikt więcej jej nie zranił. kobieta jest jak kot: lubi spać, jeść i być mizianym, nie przyjmuje sprzeciwu, a z dobrym manicure może zrobić krzywdę

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć