głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika troublesomeguy

  wszystko zaczęło się kopać po sylwestrze. Już w ostatni dzień 2011 roku były spięcia. Porozbijane butelki  krzyk  wyrzucanie sobie w oczy przeszłości i płacz. Pamiętam czas w którym byliśmy nierozłączni. Byliśmy jedną ekipą i za żadne skarby świata się nie rozstawaliśmy. Byliśmy po prostu nie do ruszenia. W sumie nie wiem co się stało. Każdy popełnił wiele błędów i żadne z nas nie było w stanie się do nich przyznać. Dziś chodzimy do jednej szkoły  dzielimy ten sam korytarz i nie jesteśmy w stanie spojrzeć sobie w oczy bo wtedy pewnie byśmy się pozabijali. To nie tak miało być  nie tak.   abstractiions.

abstractiions dodano: 12 kwietnia 2012

` wszystko zaczęło się kopać po sylwestrze. Już w ostatni dzień 2011 roku były spięcia. Porozbijane butelki, krzyk, wyrzucanie sobie w oczy przeszłości i płacz. Pamiętam czas w którym byliśmy nierozłączni. Byliśmy jedną ekipą i za żadne skarby świata się nie rozstawaliśmy. Byliśmy po prostu nie do ruszenia. W sumie nie wiem co się stało. Każdy popełnił wiele błędów i żadne z nas nie było w stanie się do nich przyznać. Dziś chodzimy do jednej szkoły, dzielimy ten sam korytarz i nie jesteśmy w stanie spojrzeć sobie w oczy bo wtedy pewnie byśmy się pozabijali. To nie tak miało być, nie tak. / abstractiions.

Dzięki    teksty abstractiions dodał komentarz: Dzięki ;) do wpisu 12 kwietnia 2012
Dzięki    teksty abstractiions dodał komentarz: Dzięki ;) do wpisu 12 kwietnia 2012
    Już zawsze będziesz z nią chodził?   Nie.   Jak to?   Kiedyś się z nią ożenię. ♥

abstractiions dodano: 12 kwietnia 2012

` - Już zawsze będziesz z nią chodził? - Nie. - Jak to? - Kiedyś się z nią ożenię. ♥

  On patrząc w moje oczy zawsze widział naszą wspólną przyszłość. Kiedy ja spoglądałam w jego oczy  widziałam zupełnie co innego. Coś cholernie złego  coś co go wyniszczało   prochy.   abstractiions.

abstractiions dodano: 10 kwietnia 2012

` On patrząc w moje oczy zawsze widział naszą wspólną przyszłość. Kiedy ja spoglądałam w jego oczy, widziałam zupełnie co innego. Coś cholernie złego, coś co go wyniszczało - prochy. / abstractiions.

robiłam coś w kuchni  gdy nagle poczułam na swoich biodrach Jego ręce. uśmiechnęłam się  nie przerywając wykonywanej czynności. odwrócił mnie w swoję stronę  mierząc wzrokiem z góry na dół. 'stęskniłem się'   wyszeptał  odchylając i tak wydekoltowaną już bluzkę. znacząco się uśmiechnęłam. ' ja też '   powiedziałam. złapał mnie za pośladki  po czym podsadził na blat  zrzucając z niego wszystkie pierdółki. 'jesteś niemożliwy'   zaśmiałam się. popatrzył na mnie swoim obłędnym wzrokiem  po czym dodał:' nie  napalony'  i zaczął całować mnie po szyi  jedną ręką ściągając ze mnie bluzkę  a drugą mocując się z zaprzyjaźnionym już rozporkiem moich ulubionych jeansów. kocham gdy tęskni za mną w taki sposób.   veriolla

abstractiions dodano: 10 kwietnia 2012

robiłam coś w kuchni, gdy nagle poczułam na swoich biodrach Jego ręce. uśmiechnęłam się, nie przerywając wykonywanej czynności. odwrócił mnie w swoję stronę, mierząc wzrokiem z góry na dół. 'stęskniłem się' - wyszeptał, odchylając i tak wydekoltowaną już bluzkę. znacząco się uśmiechnęłam. ' ja też ' - powiedziałam. złapał mnie za pośladki, po czym podsadził na blat, zrzucając z niego wszystkie pierdółki. 'jesteś niemożliwy' - zaśmiałam się. popatrzył na mnie swoim obłędnym wzrokiem, po czym dodał:' nie, napalony', i zaczął całować mnie po szyi, jedną ręką ściągając ze mnie bluzkę, a drugą mocując się z zaprzyjaźnionym już rozporkiem moich ulubionych jeansów. kocham gdy tęskni za mną w taki sposób. / veriolla

  Dla tych ulic te słowa ziomek są jak tatuaż. Stale mówią idź dalej  walcz i się nie rozczulaj.   chada.

abstractiions dodano: 10 kwietnia 2012

` Dla tych ulic te słowa ziomek są jak tatuaż. Stale mówią idź dalej, walcz i się nie rozczulaj. / chada.

  kiedyś byliśmy dla siebie życiem. Przeżyliśmy ze sobą wszystko  więcej już się nie dało przeżyć. Ja podnosiłam go z podłogi kiedy wyzywał mnie od najgorszej bo wysypałam mu do kibla ostatnią działkę  a on wyciągał mnie z klubów totalnie zalaną i odgarniał typów  którzy myśleli tylko o zrobieniu mi krzywdy. Ja wysłuchiwałam jego problemów z ojczymem  on ratował mnie przed moim ojcem. Byliśmy od siebie totalnie uzależnieni. Jedliśmy wspólnie śniadania  obiady i kolacje. Zajadałam się pysznymi plackami jego mamy  a on zawsze wypijał mi sok pomarańczowy z lodówki. Czasami się kłóciliśmy  ale wtedy jedno z nas próbowało ratować sytuacje pocałunkami. Zawsze kończyło się to jeszcze większym wkurwieniem  ale po krótkim czasie przechodziło i wszystko wracało do normy. Tak  było idealnie i do dziś zupełnie nie wiem co tak na prawdę zniszczyło tą miłość.   abstractiions.

abstractiions dodano: 10 kwietnia 2012

` kiedyś byliśmy dla siebie życiem. Przeżyliśmy ze sobą wszystko, więcej już się nie dało przeżyć. Ja podnosiłam go z podłogi kiedy wyzywał mnie od najgorszej bo wysypałam mu do kibla ostatnią działkę, a on wyciągał mnie z klubów totalnie zalaną i odgarniał typów, którzy myśleli tylko o zrobieniu mi krzywdy. Ja wysłuchiwałam jego problemów z ojczymem, on ratował mnie przed moim ojcem. Byliśmy od siebie totalnie uzależnieni. Jedliśmy wspólnie śniadania, obiady i kolacje. Zajadałam się pysznymi plackami jego mamy, a on zawsze wypijał mi sok pomarańczowy z lodówki. Czasami się kłóciliśmy, ale wtedy jedno z nas próbowało ratować sytuacje pocałunkami. Zawsze kończyło się to jeszcze większym wkurwieniem, ale po krótkim czasie przechodziło i wszystko wracało do normy. Tak, było idealnie i do dziś zupełnie nie wiem co tak na prawdę zniszczyło tą miłość. / abstractiions.

  jest najwyższym z moich problemów. Mierzy aż metr dziewięćdziesiąt cztery i ma niebieskie oczy.   abstractiions.

abstractiions dodano: 10 kwietnia 2012

` jest najwyższym z moich problemów. Mierzy aż metr dziewięćdziesiąt cztery i ma niebieskie oczy. / abstractiions.

  przez prawie dwa lata uczyłam się go na pamięć. Wiedziałam o nim wszystko. Ile sypie do herbaty i że kawę pije tylko z mlekiem. Uwielbiał słodycze  zwłaszcza placki które robiła jego mama. Był uzależniony od papierosów  kumpli i mnie. Wychował się na blokach. Znałam każdy jego wyraz twarzy. Wiedziałam kiedy jest spalony  kiedy chciał iść grać w piłkę  a kiedy był na mnie mega wkurwiony. Przytulając się do niego moje ciało idealnie wpasowywało się w jego ramiona. Głowa idealnie chowała się pod jego brodą. Uwielbiałam w nim jego wysokość. Potrafiłam rozpoznać wyraz jego twarzy nawet z zamkniętymi oczami  a teraz tak nagle mam o nim zapomnieć? Niewykonalne.   abstractiions.

abstractiions dodano: 10 kwietnia 2012

` przez prawie dwa lata uczyłam się go na pamięć. Wiedziałam o nim wszystko. Ile sypie do herbaty i że kawę pije tylko z mlekiem. Uwielbiał słodycze, zwłaszcza placki które robiła jego mama. Był uzależniony od papierosów, kumpli i mnie. Wychował się na blokach. Znałam każdy jego wyraz twarzy. Wiedziałam kiedy jest spalony, kiedy chciał iść grać w piłkę, a kiedy był na mnie mega wkurwiony. Przytulając się do niego moje ciało idealnie wpasowywało się w jego ramiona. Głowa idealnie chowała się pod jego brodą. Uwielbiałam w nim jego wysokość. Potrafiłam rozpoznać wyraz jego twarzy nawet z zamkniętymi oczami, a teraz tak nagle mam o nim zapomnieć? Niewykonalne. / abstractiions.

jest mi już generalnie obojętne jaka to będzie pora dnia  wieczór czy poranek. nie potrzebuję żadnej butelki wódki  papierosów czy innych dodatków  którymi usilnie próbowaliśmy wszystko urozmaicić. stój przede mną  trzymaj mnie za dłonie  nic nie mów  pozwalając wsłuchiwać mi się w odgłosy swoich własnych  poplątanych myśli. daj mi czytać ze swojego spojrzenia i liczyć uderzenia Twojego serca chwilę potem.

definicjamiloscii dodano: 9 kwietnia 2012

jest mi już generalnie obojętne jaka to będzie pora dnia, wieczór czy poranek. nie potrzebuję żadnej butelki wódki, papierosów czy innych dodatków, którymi usilnie próbowaliśmy wszystko urozmaicić. stój przede mną, trzymaj mnie za dłonie, nic nie mów, pozwalając wsłuchiwać mi się w odgłosy swoich własnych, poplątanych myśli. daj mi czytać ze swojego spojrzenia i liczyć uderzenia Twojego serca chwilę potem.

są zasady   nie pieprzone przebosko długie regulaminy  przez większość czasu nie zawierające większego sensu  ale proste zasady  gra fair  tego typu kwestie. leżącego nie kopiesz  kojarzysz  więc dlaczego kiedy wiję się na przemarzniętym chodniku  nie przerywasz? nie zważasz na mój ewidentny nokaut  napierdalasz do krytycznego stanu  z żądzą rozszerzającą źrenice zadajesz kolejne uderzenia  już w nie żebra   w serce.

definicjamiloscii dodano: 9 kwietnia 2012

są zasady - nie pieprzone przebosko długie regulaminy, przez większość czasu nie zawierające większego sensu, ale proste zasady, gra fair, tego typu kwestie. leżącego nie kopiesz, kojarzysz, więc dlaczego kiedy wiję się na przemarzniętym chodniku, nie przerywasz? nie zważasz na mój ewidentny nokaut, napierdalasz do krytycznego stanu, z żądzą rozszerzającą źrenice zadajesz kolejne uderzenia, już w nie żebra - w serce.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć