 |
Nigdy nie skazuj kobiety na domysły. Nawet nie
wyobrażasz sobie, jak “barwny ” scenariusz
potrafi napisać, niepewna Twych uczuć.
|
|
 |
Serce nie sługa przecież, i nie chce słuchać
przekleństw, i nie chce widzieć łez, i nie bądź
smutna więcej. / dzrzefko
|
|
 |
Liczę na Ciebie, że zostaniesz ze mną. Kiedy nie
jest tu jak w niebie, kiedy robi się ciemno.. / drzefko
|
|
 |
"Popełnić błąd to jeszcze nie tragedia. Tragedią
jest trwanie przy tym błędzie. A jeszcze większą
- wmawianie innym, że to nie był błąd."
|
|
 |
Podszedł do mnie w szkole. Cały wkurwiony.
Złapał za moje nadgarstki. Spojrzał na nie. Wydarł
mi się prosto w twarz. – Co to kurwa jest !?
Obiecałaś, kurwa obiecałaś że tego nie zrobisz! -
Rozpłakałam się jak dziecko. Przez łzy
wykrztusiłam tylko – Teraz wiesz jak to jest, gdy
zawodzi ktoś na kim nam zależy. Nie dotrzymuje
słowa. Wiesz jak się czuję, gdy to ty coś
obiecujesz a potem po prostu tej jebanej obietnicy
nie spełniasz. Wiesz teraz kurwa jak się czuję !? –
łzy płynęły po moich policzkach strumieniami.
Odszedłeś. Tak po prostu. Znów miałeś to w
dupie.
|
|
 |
Chciałabym tylko być z kimś, komu na mój
widok żołądek wywracałby się do góry
nogami, a kolana zaczynałyby odmawiać
posłuszeństwa. Kogoś, kto uśmiechałby się
pod nosem do swoich myśli o mnie i komu
przed każdym spotkaniem drżałyby dłonie.
Chciałabym tylko, zawrócić komuś w głowie,
zupełnie nieświadomie zrobić coś takiego,
że nie mógłby przestać o mnie myśleć, być
dla kogoś tą najważniejszą, jedną,
niezastąpioną i idealną, tą, którą kocha się
bezwarunkowo i robi się rzeźnie każdemu,
kto próbuje jej zaszkodzić. Chciałabym
zobaczyć miłość, zobaczyć, a nie tylko
słuchać o niej.
|
|
 |
Chciałabym tylko być z kimś, komu na mój
widok żołądek wywracałby się do góry
nogami, a kolana zaczynałyby odmawiać
posłuszeństwa. Kogoś, kto uśmiechałby się
pod nosem do swoich myśli o mnie i komu
przed każdym spotkaniem drżałyby dłonie.
Chciałabym tylko, zawrócić komuś w głowie,
zupełnie nieświadomie zrobić coś takiego,
że nie mógłby przestać o mnie myśleć, być
dla kogoś tą najważniejszą, jedną,
niezastąpioną i idealną, tą, którą kocha się
bezwarunkowo i robi się rzeźnie każdemu,
kto próbuje jej zaszkodzić. Chciałabym
zobaczyć miłość, zobaczyć, a nie tylko
słuchać o niej.
|
|
 |
"Po raz ostatni trzymam Cię za rękę.
Dziś to dziś, ale jutro beze mnie.
Co jest? Proszę nie płacz,
uśmiechnij się zanim powiemy sobie żegnaj…"
|
|
 |
Chce Ciebie słuchać, ale jest tak głośno.
Pasujesz do łóżka zostań, ja zamknę okno,
później zamkniemy oczy i przywitamy sen,
zejdę niżej ustami i przywitamy grzech,
później rozmowa wiesz to takie ważne dla
mnie,
opowiem Ci mój dzień i to o czym marzę.
A twarze będą bliżej niż atomy w
cząsteczkach.
Widzę tą chwilę, nie będziemy mogli
przestać,
chce zamieszkać w Tobie i znaleźć przystań,
chociaż na moment, w końcu życie to
chwila...
|
|
 |
Ty nie wiesz, jak trudno pustym miastem iść,
Z dalekich komet czapkę szyć,
Jesiennym wiatrem gnanym być,
Przepraszam za naszych pól bitewnych kurz,
Za słowa tnące tak jak nóż,
Za kilka tych jesiennych burz...
|
|
 |
Co w nim polubiłam? Na pewno spojrzenie, którym
zwabił mnie do siebie niby spytać jak się mam.
Uśmiech i w sposób jaki się poruszał. Z grubsza
wszystko co było widać na pierwszy rzut oka -
było nie do ominięcia. Przyciągał śmiałością i
pewnością siebie. Parę chwil, które przerodziły się
w długi wieczór. Poznawałam jego charakter, i
wnętrze, które wydawało się nie mieć końca.
Opowiadał o tym, a zaraz kończył zdanie
kompletnie czymś innym. Aż w końcu poznałam
jego smak. Pieprzyk schowany za uchem i zapach
perfum, który momentalnie mnie od niego
uzależnił. Ciepła dłoń i cień rozbawienia w
okolicach kącików ust. Zdobył mnie z
nieukrywanym uśmiechem.
|
|
 |
Ja się nie odezwę, Ty się nie odezwiesz i
tak to się skończy.
|
|
|
|