 |
|
Słyszę twój głos, to do mnie powraca.
Ust twoich dotyk i ciała zapach.
I tylko tyle, chociaż chcę więcej.
Znów zerwę się w nocy nie wiedząc gdzie jestem.
|
|
 |
|
Zamykam oczy, plan mam bardzo prosty.
Wywołam kilka twoich klisz w ciemni samotności.
|
|
 |
|
Przyciśnie się do gardła mokre prześcieradła
Oni nic nie wiedzą, tylko ja wiem jak o ciebie zadbać
Oni nic nie widzą, ja widzę ciebie taką jaką jesteś
Mam dla ciebie wszystko, co najlepsze
Wszystko, wszystko, co najlepsze
|
|
 |
|
Zapominam, polej mi ciut więcej wina
Zesłał mi cię Bóg, bejbi, to jakiś cud jest w tym
Chuj z tym, że dziś jointy, jutro siwy dym
Zresztą jakie to ma dzisiaj znaczenie?
Tylko kush, kush, bejbi – to nasze przeznaczenie
|
|
 |
|
Nie ma takiego miejsca, gdzie nie moglibyśmy pójść.
Pośrodku puszczy nie puszczę, nie powiem „puść”.
Nie ma takiego miejsca, nie ma takiej możliwości.
Ten świat jest głodny miłości.
|
|
 |
|
Chcę Ci dać co najlepszego mam w sobie.
Nie wiem dlaczego to robię.
Pewnie dlatego, że to wciąż siedzi w mojej głowie.
Chcę Ci dać co najlepszego mogę Ci dać.
Smoke, cheeba, cheeba.
Smoke, cheeba, cheeba, cheeba.
|
|
 |
|
Dziś nie wiem sam, czy kiedyś będę szczęśliwy, czy zdechnę smutny.
Jak teraz, lecz teraz wiem, bo przekonałem się nieraz.
Że nie ma co wychodzić z kina póki trwa seans.
|
|
 |
|
A zależało mi na nas, miało być łatwo, a w zamian.
Zmieniłem się w psującego ci wyjścia na miasto chama.
|
|
 |
|
Nie dorwiesz mnie pod telefonem, ziom, cóż znów?
Nie chce mi się zamieniać z kimkolwiek choćby dwóch słów.
Mam swój dół, pierdolę odpowiedzi na maile.
Nie chcę odwiedzin, chyba, że masz dla mnie lek na receptę.
Biorę te, które mam, ale zdają się lecieć w próżnię.
Ile trzeba tego zeżreć, żeby nie chcieć umrzeć?
|
|
 |
|
Nie mam pojęcia, co się stało ze mną.
Coś zamieniło światło w ciemność – #negatyw.
|
|
 |
|
Nie oddawaj duszy, tylko czas.
|
|
 |
|
Nie możesz nigdy mówić do niej po imieniu
Musi być "kocie, bejb, chuju, ziomek, beju"
Bo każda miłość ma mieć swój szczery slang
Inaczej znaczy mniej niż zero jak Lady Punk.
|
|
|
|