 |
|
mam swoje zdanie, staram się go trzymać synu
wcale nie jest powiedziane, że coś nie ma na mnie wpływu
od słów do czynów, więcej emocji mniej racji
chce dowodów skurwysynu bo poznałem smak frustracji
|
|
 |
|
Pokaż, że jesteś czysta bez badań na HIV
bo potrafię czytać w myślach gdy ktoś w oczy patrzy mi
nie mówię, że jest git gdy nie mam na to gwarancji
w pieprzonym świecie udowodnij mi, że nie mam racji
|
|
 |
|
Daj mi dowód skarbie, że nie chodzi ci o kasę
kiedy sięgasz do mych spodni i rozpinasz dla mnie pasek
bracie udowodnij mi, że to nie brzytwa
gdy w potrzebie moja dłoń, twoją kurczowo ściska.
|
|
 |
|
Jak wciąż ten sam obraz, fałszywych uśmiechów
zgubiony pod maską chorób, zdrady, lęków
|
|
 |
|
Chcemy dowodów, choć jesteśmy pewni siebie
na to, że miłość jedna jest i jest od Ciebie
na to, że będzie lepiej, zależne to jest od nas,
że wspomnienia mogą wrócić i pozostać
|
|
 |
|
Noc jest za krótka tak by uspokoić nerwy,
Nawet szlug o 3 rano nie rozwiąże twe problemy.
|
|
 |
|
trawą pale stresy i obnizam ciśnienia
|
|
 |
|
Wyleczyłam się z niego , najnormalniej w świecie po prostu się wyleczyłam. I wiem że powtarzam to po raz setny ale powtórzę i nawet tysięczny jeśli tylko będzie trzeba,bo póki co wciąż jeszcze do mnie to nie dociera.Widzę jego imię na wyświetlaczu telefonu i nie przyspiesza mi serce,nie trzęsą mi się dłonie gdy naciskam zieloną słuchawkę,jeśli oczywiście to robię bo czasami jestem zbyt zajęta i nie mam czasu na rozmowę.Wchodzę na fejsbuka,kilka powiadomień w tym jedno oznajmiające iż skomentował mój status.I serio mam gdzieś to co napisał,pewnie znowu wypowiada się na temat mojej znajomości z alkoholem, przecież lubię się napierdolić , nigdy tego nie ukrywałam więc nie rozumiem w czym tkwi problem.Zobojętniałam na to wszystko,nabrałam dystansu,zrozumiałam wiele spraw,przeanalizowałam masę schematów. I dotarło do mnie że mam wyjebane pomimo tej chorej miłości którą jednak wciąż go darzę / nacpanaaa
|
|
 |
|
Chcę Cię , Chcę Cię całego ,teraz , natychmiast,możemy to zrobić u mnie. To co że w moich żyłach płynie czysta , to nieważne. Chcę czuć Cię w sobie tak jak wtedy a po wszystkim spalimy się dobrym blantem tak jak zawsze. I porozmawiamy , porozmawiamy o byle czym, o wszystkim i o niczym .Pamiętaj mamy niewiele czasu bo jutro gdy znów miniemy się w tym samym klubie będzie stać nas co najwyżej na ciche 'cześć' i staranne unikanie swoich spojrzeń / nacpanaaa
|
|
 |
|
'Chuj w mój ból, niech skona,
bo zatrzymałem czas i moją twarz
w Twoich dłoniach.
|
|
 |
|
ważna nieustanna dobra wiara
|
|
|
|